Chaos
[00:11.17] Dym nad moim miastem opadł na dno
[00:14.32] Odebrał coś co instynktem kiedyś zwano
[00:17.42] W pył zmienił się świat zlany magmą
[00:20.42] Jakby kres chciał witać nas co rano
[00:23.59] Dym nad moim miastem opadł na dno
[00:26.34] Odebrał coś co instynktem kiedyś zwano
[00:29.58] W pył zmienił się świat zlany magmą
[00:32.59] Jakby kres chciał witać nas co rano
[00:35.09] Chcesz dać za wygraną, ale my nie damy, bo
[00:38.09] Chcemy szajs minąć łukiem zostać sobą i mieć sos
[00:40.84] Czuje kwas na ulicach, więc musimy pod prąd
[00:43.84] I lecimy krok w krok
[00:45.60] Jak te lata rok w rok, ej
[00:47.34] W bani chaos jakby bili na alarm
[00:49.85] Ani chwili nie mam tutaj ziomek na narzekania
[00:52.59] I będę mówił o wartościach cenniejszych od jarania
[00:55.84] Nawet jeśli będzie słuchać mnie tylko moja zgraja, ej
[00:59.58] Tylko ja i moja zgraja
[01:01.83] Kontra chaos i hałas
[01:03.59] Ludzie puści od środka, choć pełna kiermana
[01:06.82] Typ wciąż zapierdala
[01:08.32] Gdy los jak katana tnie
[01:09.83] Cios, nowa rana, ej
[01:11.34] Dym nad moim miastem opadł na dno
[01:14.34] Odebrał coś co instynktem kiedyś zwano
[01:17.59] W pył zmienił się świat zlany magmą
[01:20.34] Jakby kres chciał witać nas co rano
[01:23.32] Dym nad moim miastem opadł na dno
[01:26.07] Odebrał coś co instynktem kiedyś zwano
[01:29.08] W pył zmienił się świat zlany magmą
[01:32.08] Jakby kres chciał witać nas co rano
[01:35.07] W głowie chaos ścieki jakbym był na skraju dziś
[01:38.32] Światło zza rolety parzy każdą moją myśl
[01:41.57] Krzyczą halo wenty jakby mnie obchodził zysk
[01:44.32] Zostawiam te obawy nim objawy wejdą mi na strych
[01:47.33] Nie szukam tu nigdy pomsty, karma zabiera do kostnic
[01:50.32] Muszę tchnąć więcej spokoju w to życie, ej
[01:53.32] Z czasem bunt we mnie ostygł też bywa że zrywa się z wodzy
[01:56.33] Bije dzwon jakby to był mój ostatni dzień
[01:59.32] Na koło gniew on wykańcza nas wiem o tym
[02:02.33] Świat w całości przykrył cień chaos po ulicach błądzi
[02:05.97] Zabrał deszcz mi kolejny sen proroczy
[02:08.23] Moje odbicie we szkle więc wybiera inne drogi, ej
[02:11.22] Parę razy chciałem, aż za naddto dziś czekam tylko, aż przyjdzie świt
[02:14.47] Drogi kręte które prowadzą na szczyt, tej
[02:17.48] Czyha na nich ten uzurpator i wciągnie w chaos cię razem z nim
[02:20.48] Spinam szeklem wszystkie rymy całe zło wypycham w wir
[02:23.23] Dym nad moim miastem opadł na dno
[02:26.22] Odebrał coś co instynktem kiedyś zwano
[02:29.23] W pył zmienił się świat zlany magmą
[02:32.23] Jakby kres chciał witać nas co rano
[02:35.40] Dym nad moim miastem opadł na dno
[02:38.40] Odebrał coś co instynktem kiedyś zwano
[02:41.16] W pył zmienił się świat zlany magmą
[02:44.15] Jakby kres chciał witać nas co rano
[02:46.90] Rozrywa mnie na wskroś uczucie jakbym istniał
[02:49.90] Tylko po to bym miał zobaczyć inny wymiar
[02:53.15] Z dobrem się miesza zło nad głowami Yin Yang
[02:55.90] Historia jak Nikodem Dyzma, lecz inny pryzmat
[02:59.16] Świat nie będzie czekał, a czas ciągnie na dno
[03:01.91] Wciąż płynie rzeka razem z nią nurt co rani jak szkło
[03:04.41] Nie ma wyjścia, za daleko przystań
[03:07.41] Już nie mam siły płynąć, choć przede mną długi dystans
[03:10.40] Trip na
[03:11.40] Całe życie w tym chaosie, los przebiegły jak Lao Che
[03:14.41] Łapie coraz to mniejszy wdech
[03:15.65] Choć co dzień czerpie tę naukę
[03:17.40] Idę po swoja jak Troje to przejmę
[03:18.65] Zbroje zakładam jak trzeba polegnę
[03:20.40] Wciąż niosę orędzie
[03:21.91] Od Ciebie zależy czy walkę podejmiesz
[03:23.55] Ty się nie śmiej, lęcą dni kolejne
[03:25.56] Kręci się jak w beczce świat, wypluwa na patelnie
[03:28.66] Co jest sensem nie wiem kto jest w błędzie
[03:31.65] Krzywe zwierciadło życia daje swe odbicie wszędzie
[03:34.90] Dym nad moim miastem opadł na dno
[03:38.65] Odebrał coś co instynktem kiedyś zwano
[03:41.40] W pył zmienił się świat zlany magmą
[03:44.41] Jakby kres chciał witać nas co rano
[03:47.55] Dym nad moim miastem opadł na dno
[03:50.30] Odebrał coś co instynktem kiedyś zwano
[03:53.05] W pył zmienił się świat zlany magmą
[03:56.05] Jakby kres chciał witać nas co rano
