Pierwsza
[00:30.56] Być może jestem bardziej jej
[00:33.81] bez Ciebie,
[00:35.06] za to nie ma mnie,
[00:37.81] bo Ty to łóżko w którym śpię,
[00:41.31] spokojna noc i dobry dzień.
[00:47.05] Ona będzie wszędzie tam,
[00:50.06] gdzie siebie znieść nie umiem sam,
[00:53.81] wysysam krew,
[00:55.81] dosięgam dna,
[00:57.81] wie gdzie mnie szukać...
[01:19.06] Ciągle przypominasz mi,
[01:22.31] że nie mam szansy być jak Ty.
[01:26.06] Ona jak noc kryje mój wstyd,
[01:30.06] bez słów wybacza.
[01:33.81] Może jestem bardziej jej,
[01:38.31] lecz gdy ze strachu modle się,
[01:42.06] to tylko myśl,
[01:44.56] że jesteś gdzieś przynosi ulgę.
[01:51.31] Wiem, że byłabyś gotowa,
[01:54.56] przejść to wszystko by mnie poznać.
[01:57.80] Wiem, że byłabyś gotowa,
[02:02.31] być jak ona.
[02:07.06] Mogłabyś zaakceptować,
[02:11.06] i przemienić mnie w anioła.
[02:15.06] Pospiesz się...
[02:18.31] Ratuj mnie...
