Adam Mickiewicz - Oda do młodości
[00:02.46] Adam Mickiewicz
[00:07.59] Oda do młodości
[00:08.13] Bez serc, bez ducha, — to szkieletów ludy!
[00:13.73] Młodości! dodaj mi skrzydła!
[00:17.56] Niech nad martwym wzlecę światem
[00:20.91] W rajską dziedzinę ułudy:
[00:23.24] Kędy zapał tworzy cudy,
[00:25.73] Nowości potrząsa kwiatem
[00:28.09] I obleka w nadziei złote malowidła!
[00:31.65] Niechaj, kogo wiek zamroczy,
[00:34.76] Chyląc ku ziemi poradlone czoło,
[00:37.32] Takie widzi świata koło,
[00:38.85] Jakie tępemi zakreśla oczy.
[00:41.40] Młodości! ty nad poziomy
[00:44.96] Wylatuj, a okiem słońca
[00:47.49] Ludzkości całe ogromy
[00:50.03] Przeniknij z końca do końca!
[00:52.82] Patrz na dół — kędy wieczna mgła zaciemia
[00:56.13] Obszar gnuśności zalany odmętem:
[00:59.20] To ziemia!
[01:02.03] Patrz, jak nad jej wody trupie
[01:05.09] Wzbił się jakiś płaz w skorupie.
[01:08.91] Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;
[01:11.94] Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,
[01:14.98] To się wzbija, to w głąb wali:
[01:18.03] Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;
[01:22.08] A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu!
[01:26.65] Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:
[01:30.22] To samoluby!
[01:33.78] Młodości! tobie nektar żywota
[01:38.39] Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:
[01:40.92] Serca niebieskie poi wesele,
[01:44.22] Kiedy je razem nić powiąże złota.
[01:46.79] Razem młodzi przyjaciele!
[01:49.83] W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
[01:52.88] Jednością silni, rozumni szałem,
[01:55.42] Razem młodzi przyjaciele!
[01:58.20] I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,
[02:02.77] Jeżeli poległem ciałem
[02:04.01] Dał innym szczebel do sławy grodu.
[02:07.55] Razem, młodzi przyjaciele!
[02:11.13] Choć droga stroma i śliska,
[02:12.93] Gwałt i słabość bronią wchodu:
[02:16.50] Gwałt niech się gwałtem odciska,
[02:19.30] A ze słabością łamać uczmy się za młodu!
[02:23.58] Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
[02:27.17] Ten młody zdusi Centaury,
[02:29.70] Piekłu ofiarę wydrze,
[02:31.49] Do nieba pójdzie po laury.
[02:34.09] Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga,
[02:37.38] Łam, czego rozum nie złamie!
[02:39.93] Młodości! orla twych lotów potęga,
[02:42.72] Jako piorun twoje ramie!
[02:45.98] Hej! ramie do ramienia! spólnemi łańcuchy
[02:49.05] Opaszmy ziemskie kolisko!
[02:51.84] Zestrzelmy myśli w jedno ognisko,
[02:54.39] I w jedno ognisko duchy!
[02:56.94] Dalej, bryło, z posad świata!
[02:59.20] Nowemi cię pchniemy tory,
[03:00.97] Aż opleśniałej zbywszy się kory,
[03:04.26] Zielone przypomnisz lata!
[03:07.82] A jako w krajach zamętu i nocy,
[03:11.10] Skłóconych żywiołów waśnią,
[03:14.13] Jednem: Stań się! z Bożej mocy
[03:16.73] Świat rzeczy stanął na zrębie;
[03:19.00] Szumią wichry, cieką głębie,
[03:20.27] A gwiazdy błękit rozjaśnią: —
[03:24.94] W krajach ludzkości jeszcze noc głucha,
[03:28.26] Żywioły chęci jeszcze są w wojnie…
[03:31.62] Oto miłość ogniem zionie,
[03:34.38] Wyjdzie z zamętu świat ducha!
[03:36.40] Młodość go pocznie na swojem łonie,
[03:38.72] A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.
[03:43.01] Pryskają nieczułe lody,
[03:44.77] I przesądy, światło ćmiące…
[03:47.32] Witaj jutrzenko swobody,
[03:51.14] Zbawienia za tobą słońce!
