Lrc Player

Adam Mickiewicz - Oda do młodości

Unknown artist
[04:00.56]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:02.31] Adam Mickiewicz

[00:03.40] Oda do młodości

[00:07.82] Bez serc, bez ducha, — to szkieletów ludy!

[00:14.72] Młodości! dodaj mi skrzydła!

[00:18.29] Niech nad martwym wzlecę światem

[00:20.54] W rajską dziedzinę ułudy:

[00:23.36] Kędy zapał tworzy cudy,

[00:26.38] Nowości potrząsa kwiatem

[00:28.42] I obleka w nadziei złote malowidła!

[00:33.00] Niechaj, kogo wiek zamroczy,

[00:34.84] Chyląc ku ziemi poradlone czoło,

[00:37.14] Takie widzi świata koło,

[00:38.65] Jakie tępemi zakreśla oczy.

[00:41.44] Młodości! ty nad poziomy

[00:45.22] Wylatuj, a okiem słońca

[00:47.50] Ludzkości całe ogromy

[00:49.64] Przeniknij z końca do końca!

[00:52.79] Patrz na dół — kędy wieczna mgła zaciemia

[00:56.33] Obszar gnuśności zalany odmętem:

[01:00.63] To ziemia!

[01:02.16] Patrz, jak nad jej wody trupie

[01:05.76] Wzbił się jakiś płaz w skorupie.

[01:09.10] Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;

[01:12.40] Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,

[01:15.21] To się wzbija, to w głąb wali:

[01:18.02] Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;

[01:21.79] A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu!

[01:26.59] Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:

[01:29.92] To samoluby!

[01:34.72] Młodości! tobie nektar żywota

[01:38.75] Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:

[01:41.55] Serca niebieskie poi wesele,

[01:43.87] Kiedy je razem nić powiąże złota.

[01:46.67] Razem młodzi przyjaciele!

[01:50.47] W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;

[01:53.21] Jednością silni, rozumni szałem,

[01:55.75] Razem młodzi przyjaciele!

[01:59.54] I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,

[02:03.00] Jeżeli poległem ciałem

[02:04.83] Dał innym szczebel do sławy grodu.

[02:07.89] Razem, młodzi przyjaciele!

[02:11.48] Choć droga stroma i śliska,

[02:13.56] Gwałt i słabość bronią wchodu:

[02:15.81] Gwałt niech się gwałtem odciska,

[02:18.97] A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

[02:24.64] Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,

[02:27.94] Ten młody zdusi Centaury,

[02:30.24] Piekłu ofiarę wydrze,

[02:31.24] Do nieba pójdzie po laury.

[02:34.32] Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga,

[02:37.59] Łam, czego rozum nie złamie!

[02:40.37] Młodości! orla twych lotów potęga,

[02:43.21] Jako piorun twoje ramie!

[02:45.77] Hej! ramie do ramienia! spólnemi łańcuchy

[02:48.82] Opaszmy ziemskie kolisko!

[02:51.85] Zestrzelmy myśli w jedno ognisko,

[02:54.12] I w jedno ognisko duchy!

[02:56.94] Dalej, bryło, z posad świata!

[02:59.20] Nowemi cię pchniemy tory,

[03:00.99] Aż opleśniałej zbywszy się kory,

[03:04.31] Zielone przypomnisz lata!

[03:07.97] A jako w krajach zamętu i nocy,

[03:11.43] Skłóconych żywiołów waśnią,

[03:14.74] Jednem: Stań się! z Bożej mocy

[03:16.90] Świat rzeczy stanął na zrębie;

[03:19.39] Szumią wichry, cieką głębie,

[03:20.88] A gwiazdy błękit rozjaśnią: —

[03:24.86] W krajach ludzkości jeszcze noc głucha,

[03:28.38] Żywioły chęci jeszcze są w wojnie…

[03:31.94] Oto miłość ogniem zionie,

[03:34.48] Wyjdzie z zamętu świat ducha!

[03:36.52] Młodość go pocznie na swojem łonie,

[03:38.82] A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.

[03:43.12] Pryskają nieczułe lody,

[03:45.42] I przesądy, światło ćmiące…

[03:47.70] Witaj jutrzenko swobody,

[03:51.01] Zbawienia za tobą słońce!