TACONAFIDE - Kryptowaluty
[01:58.31] Refren x2: Quebonafide & Taco Hemingway]
[01:59.80] Dobrze, że nie masz pieniędzy, bo wydałbyś wszystko na ciuchy
[02:01.55] U mnie spokojnie, powoli do przodu, u ciebie wahania jak kryptowaluty
[02:02.30] Nie gadaj do mnie, sprawdzam kwit online
[02:02.80] Pod materacem trzymam Bitcoina
[02:03.81] Pieniądz długi jak Manute
[02:04.05] Stawiam kroki duże, bo nie chadzam skrótem
[02:06.80] Każdy nowy projekt robi awanturę
[02:07.33] Temu bezdomnemu dam na bochen, temu dam na wódę
[02:08.55] Bo nie oceniam nikogo i nie lubię być oceniany
[02:09.05] Ziomki z Interii pisały recenzję, nim album do końca został wysłuchany
[02:09.79] Nigdy nie robię niczego dla like'ów, jedynie dla hajsu, spokoju i mamy
[02:12.30] Tylko że nie chcę się znaleźć pod ścianą i rzucić muzykę, bo robię reklamy
[02:12.80] Ona mnie pyta o moje klimaty, mówię jej prawdę - Gombrowicz i trapy
[02:13.30] Szama i trochę footballu poza tym, spokój, gdy wracam do domu po pracy
[02:14.30] Oni mnie męczą jak upał, nigdy nie wrócą do trendu jak żupan
[02:14.80] Fifi se idzie do celu po trupach. Pragnę wolnego weekendu jak Kuchar
[02:15.80] Trudne czasy nas nadeszły
[02:16.31] Ciągle spija krew ta banda kleszczy
[02:16.79] Wyrzuciłem ich z niesmakiem, jestem Magda Gessler
[02:17.81] Oni nawet nie są już przeszłością, to jest czas zaprzeszły
[02:20.05] Dobrze, że nie masz pieniędzy, bo wydałbyś wszystko na ciuchy
[02:20.30] U mnie spokojnie, powoli do przodu, u ciebie wahania jak kryptowaluty
[02:20.55] Nie gadaj do mnie, sprawdzam kwit online
[02:21.80] Pod materacem trzymam Bitcoina
[02:22.30] Nie chodzę na filmy Vegi, na imprezy w Sketchu
[02:22.80] Siedzę w loży Legii na kolegi meczu
[02:23.06] Który we mnie wierzył, jak nosiłem baggy
[02:23.30] Dziś zakładam sobie nowy Ralph do dresów, albo Tiro
[02:24.56] Mam na wszystko czas, tylko nie miłość
[02:25.05] Chyba to ją tak unicestwiło
[02:25.55] Ale kocham cię, żeby nie było
[02:25.79] Nowy Larry Flynt, a nie Hugh Hefner
[02:26.31] Chciałem walczyć z tym, ale bezskutecznie
[02:26.84] Moje myśli są brzydkie
[02:27.05] Zrobię z ciebie celebrytkę w tydzień, moje myśli są szpetne
[02:29.30] Nocą ruszam szukać zła jak Batman
[02:29.55] Jutro znowu będę jak Mahatma
[02:30.05] Sam się zastawiam, ile lat mam
[02:30.59] Tylko dwa nastroje, dwa nastroje
[02:31.05] Zaraz czymś się uspokoję, masa wirtualnych monet
[02:32.31] Kawa, Xanax a na koniec znowu łapię paranoje
[02:32.55] Znowu trzęsę, znowu klubem (Znowu pensje, znowu grube)
[02:33.30] Znowu backstage, znowu weksle (Co ci jest Que, znowu smutek?)
[02:35.07] Pytasz, jaki jest ten drugi nastrój
[02:35.56] Nawet nie chcę patrzeć w oczy miastu
[02:36.07] Zastój, od miesiąca nie widziałem blasku, zbastuj
[02:37.30] Dobrze, że nie masz pieniędzy, bo wydałbyś wszystko na ciuchy
[02:37.80] U mnie spokojnie, powoli do przodu, u ciebie wahania jak kryptowaluty
[02:38.30] Nie gadaj do mnie, sprawdzam kwit online
[02:38.55] Pod materacem trzymam Bitcoina
[02:40.05] Kryptowaluty od Kotojelenia
[02:40.30] Mamo nie będę głodował, już o to się nie martw
[02:41.56] Wstaję w sobotę o świcie, nie piłem i pytam się po co ten melanż
[02:41.79] O dziewiętnastej otwieram se bordo, bo nocą się zmieniam
[02:42.80] Chcieli hajs niszczyć no i hajs wydać
[02:43.57] Wolę hajs liczyć, wolę hajs trzymać
[02:44.07] Jeżdżę jedną furą, nie chcę was ścigać
[02:44.55] Kiedyś będzie urlop, teraz czas tyrać
[02:44.55] Będę pił kawę, będę jadł bekon
[02:46.05] Będę żył w chacie w stylu Art déco
[02:46.56] Wielki kwadrat mc, a ty nadal Fredo
[02:47.05] Będę śmiał się kiedy przyjdzie armagedon
[02:47.58] W mózgu spokój, w duszy harce
[02:51.32] Trzymam te banknoty, by je upchnąć w klatce
[02:54.06] Kiedyś pieniądz mi uciekał, dzisiaj żmudnie walczę
[02:54.55] By nie skończył się niespodziewanie niby tusz w drukarce
[02:56.05] ♪
