Lrc Player

MCkiller

MzS x Feniks
[03:05.13]·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:13.11] REF x2

[00:14.97] mów nam MC killer, z krwi koktajle

[00:15.23] gadki nie miłe, wyjmujemy sztylet

[00:00.00] wcale się nie mylę, rozjebiemy grę

[00:00.00] znowu tryska krew, a my znów robimy beng yo

[00:00.00] ———————————————————————————

[00:00.00] Zjadam tyle plotek mordo wcale się nie chwaląc,

[00:00.00] Możesz mówić McKiller chyba że cechuje zazdrość,

[00:00.00] Twoje puste słowa dawno już straciły wartość,

[00:00.00] Niby podnosisz na duchu za plecami ciągniesz na dno.

[00:00.00] Wplątałeś się w bagno a więc zmieszamy Cię z błotem,

[00:00.00] Miano prawdziwego MC patrz na hip-hop'ową flotę,

[00:00.00] Dziś rap prowadzi do szału kiedyś wpierdalał Cię w fotel,

[00:00.00] Choć wołają na mnie szczurek to mówią że jestem kotem,

[00:00.00] Pogadamy potem przyszedłem tu z inną wizją,

[00:00.00] Jak usłyszysz trochę prawdy to nazwiesz to hipokryzją,

[00:00.00] Teraz mamy takie czasy ludzie Bóg wie co wymyślą,

[00:00.00] Sądzisz że jesteś artystą pomyśl czy nie jesteś pizdą.

[00:00.00] Real talk - i komu się robi głupio,

[00:00.00] Ci którzy byli do przodu to teraz nogami tupią,

[00:00.00] Wyszło - i wcale nie szydło z wora,

[00:00.00] Wyszło kto się nie nadaje po zjadać najwyższa pora.

[00:00.00] Przyszłość - pokaże prawdziwą wersję,

[00:00.00] Jak jest obok Ciebie Judasz no to przeprowadź selekcję,

[00:00.00] Od zawsze pierdolę szponty i już słyszeć o nich nie chcę,

[00:00.00] Potrzebujesz trochę prawdy zapraszam do mnie po więcej.

[00:00.00] ———————————————————————————

[00:00.00] REF x2

[00:00.00] mów nam MC killer, z krwi koktajle

[00:00.00] gadki nie miłe, wyjmujemy sztylet

[00:00.00] wcale się nie mylę, rozjebiemy grę

[00:00.00] znowu tryska krew, a my znów robimy beng yo

[00:00.00] ———————————————————————————

[00:00.00] O kurwa Emzet, ale dobry bicior

[00:00.00] czystka jak w wojsku, co drugi wystąp

[00:00.00] w chuj wyświetleń, i nie wiem jak to wyszło

[00:00.00] puszczając kawałek, nie chodziło mi o przyszłość

[00:00.00] oj myszko oj myszko, co się tak wzruszyłeś

[00:00.00] nasz rap roznosi kiłę, dostaliśmy wilczy bilet

[00:00.00] a ty popatrz na tę chwilę, teraz mów mi MC killer

[00:00.00] przemierzamy mile, te wersy to thriller

[00:00.00] zrobimy z ciebie filet, będziesz jak galareta

[00:00.00] cali na biało jak feta, nie jak yakuza

[00:00.00] lepiej sprawdź ten przekaz, kopie jak tongpo muza

[00:00.00] klepki sobie przestaw, wszędzie chory rap puszczaj

[00:00.00] będę nawijał tu ciągle, aż rozjebie ci pysk

[00:00.00] dalej pierdolę tę forsę, a ty wciąż płacz i wyj

[00:00.00] tylko same wersy mocne, no i nie patrze na zysk

[00:00.00] pięciogwiazdkowy hotel, to nie dla mnie, zamknij ryj

[00:00.00] trzymam blanta w ustach, chuj obchodzi kasa

[00:00.00] czasem chcę stąd prysnąć, ale myślami wracam

[00:00.00] co za jebana farsa, przestańcie już kłamać

[00:00.00] bo od lizania dupska w końcu wymażecie anal

[00:00.00] ———————————————————————————

[00:00.00] REF x2

[00:00.00] mów nam MC killer, z krwi koktajle

[00:00.00] gadki nie miłe, wyjmujemy sztylet

[00:00.00] wcale się nie mylę, rozjebiemy grę

[00:00.00] znowu tryska krew, a my znów robimy beng yo