Lrc Player

Pogrzebowe Pieśni 2

Słoń
[05:06.68]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:24.16] ... opętałem głośnik,

[00:25.16] Wyrzucam z siebie słowa pełne nienawiści, złości

[00:28.16] I jeśli masz dość ich to lepiej wyłącz synu

[00:30.65] Jestem głosem ludzi dla których normalność to przymus

[00:33.40] Beat Squad przyniósł zapach lata, ja przynoszę smród zgnilizny

[00:36.65] Morderczy instynkt, po amputacyjne blizny

[00:39.16] Nekrofagi, glizdy - produkcje nie dla wszystkich

[00:41.92] To jak fetysz na duszenie elementami bielizny

[00:44.92] Daje ci mieszankę Twistid, Rugged Mena z K-Rino.

[00:47.17] Sępy zataczają koła nad cuchnącą padliną

[00:49.92] Słabi zginą, synu wiesz to, zresztą weź ich pomiń

[00:52.92] Bo tnę jak niewidomy fryzjer z sekatorem w dłoni

[00:56.17] Przez krematoryjny komin ulatnia się czarny dym

[00:58.67] Płoną ciała, poznaj widok zastygniętych w bólu min

[01:01.67] Każdy rym, który wypluję to klasyk jak Suspiria

[01:04.67] A twój pseudo rap to soundtrack do życiorysu Miriam

[01:07.42] Ja chory styl mam, sram na tych pedałów z forum

[01:09.92] Dzieci sieci rozkminiają definicje horror core'u

[01:12.67] Podkręć volume, witam cię w morderczym karnawale

[01:14.95] Niech tryska jucha z żółcią wszystkich zawistnych kalek

[01:18.20] Weź tępy kawałek szkła do ręki, zagryź zęby

[01:20.95] Samookaleczenie to bolesne eksperymenty

[01:22.93] Oto wioska przeklętych, po nocy się nie wałęsaj

[01:26.43] Tu wartość ludzkiego życia mierzy się przez wagę mięsa

[01:29.46] Oto Krwawy Aperitif, pogrzebowe pieśni

[01:31.96] Żaden samozwańczy prorok o tym wydarzeniu nie śnił

[01:34.97] Witamy w rzeźni, świat kłamstw i pleśni

[01:37.72] To gówno Cię po pierwszej degustacji uzależni

[01:40.47] Synu wierz mi, dolewam weny do ognia

[01:43.21] Z podciętych żył jak z pięciolinii wypływa melodia

[01:46.22] Tu każda jedna kropla krwi będzie nuta

[01:48.97] Zagra specjalnie dla Ciebie egzekucyjny pluton

[01:51.98] Widzę syf na ulicach, brudny duchowy rynsztok

[01:54.73] dzieci chcą być penerami w butach z białą łyżwą

[01:57.23] porno od małolata, w chuju mieć swoją przyszłość

[01:59.98] nawet za cenę wolności lepszego świata liznąć

[02:03.23] patrzę na to wszystko, nie mam sumienia wyrzutów

[02:05.73] i pierdole taki świat, gdzie życie zastępuje You Tube

[02:08.72] korzystam z niego, robię Tobie pranie mózgu

[02:11.23] przyciągam twą uwagę w klipach bez gołych biustów

[02:14.22] i nie mam takiej misji, żeby prostować twe myśli

[02:16.73] Twoja opinia mi wisi, jak się nie podoba wycisz

[02:19.10] sumienie na off, skurwielom daję wycisk

[02:22.60] obracam ich w proch, rozsypuje na ulicy

[02:25.85] jeśli się znamy nie rób sobie ze mnie wroga

[02:28.11] ja wiedziałem co jest pięć, już jako mało chłopak

[02:31.10] tu prawo ustala pieść,a nie skurwysyny w togach

[02:33.60] nie mam wyrzutów sumienia by wrogów eliminować

[02:36.61] Oto Krwawy Aperitif, pogrzebowe pieśni

[02:39.10] Żaden samozwańczy prorok o tym wydarzeniu nie śnił

[02:41.85] Witamy w rzeźni, świat kłamstw i pleśni

[02:44.85] To gówno Cię po pierwszej degustacji uzależni

[02:47.60] Synu wierz mi, dolewam weny do ognia

[02:50.35] Z podciętych żył jak z pięciolinii wypływa melodia

[02:53.36] Tu każda jedna kropla krwi będzie nuta

[02:55.85] Zagra specjalnie dla Ciebie egzekucyjny pluton

[02:57.92] Ja od zawsze byłem zły

[02:59.82] Gdy kończyłem podstawówkę już nie dało mi się pomóc

[03:01.83] Zamiast śnić o dużych cyckach, śniłem o pogrzebach ziomów

[03:04.58] Miałem swoje małe zoo, na ogródku z tyłu domu

[03:07.83] Pełne trupów zwierząt zajebanych po kryjomu

[03:09.82] Dzisiaj wciąż jest mi mało, a gdy przecinam ciało

[03:12.82] Nie czuję bólu, tylko wobec tego świata żałość

[03:16.33] Rodziny z portfeli płaczą, że się nie należało

[03:18.32] A ja uśmiecham się, bo wiem, że to będzie trwało

[03:21.82] Kto by dał wiarę, rap dał spokoju lat parę

[03:24.33] Ręce nie drżały jak dawniej, gdy w nich mikrofon trzymałem

[03:26.82] Jak ten dystans, do tych spraw o których zapomniałem

[03:29.82] Jednak dziś mam znów powód by zabić stłumiony talent

[03:32.57] Ona dochodzi do siebie, wie że coś nie tak z ciałem

[03:35.57] Mówiłem, że lubię ostro i nie żartowałem

[03:38.57] Widzi, że jej krew mieni się jak brokat

[03:40.32] A kątem oka dostrzega ciała koleżanek, popatrz

[03:42.52] Ja od zawsze byłem zły

[03:43.56] Oto Krwawy Aperitif, pogrzebowe pieśni

[03:46.53] Żaden samozwańczy prorok o tym wydarzeniu nie śnił

[03:48.78] Witamy w rzeźni, świat kłamstw i pleśni

[03:51.77] To gówno Cię po pierwszej degustacji uzależni

[03:54.53] Synu wierz mi, dolewam weny do ognia

[03:56.95] Z podciętych żył jak z pięciolinii wypływa melodia

[03:59.94] Tu każda jedna kropla krwi będzie nuta

[04:02.94] Zagra specjalnie dla Ciebie egzekucyjny pluton

[04:05.69] Patrzysz na nas z pogardą, żer dla much

[04:08.44] Na który czeka chłodny, prosektoryjny stół

[04:11.43] To moje pokolenie pogrzebane za żywota

[04:13.94] Które twarze rządzących wznosi tylko na banknotach

[04:16.44] Moje pokolenie porzucone bez rady

[04:18.93] Dziś płodzi zmarłych i rozdmuchuje nienawiść

[04:21.94] Unikasz ludzi bez twarzy, szarych przechodniów

[04:25.19] Których zalewa krew siedem razy w tygodniu

[04:27.94] Na naszych oczach polityka, zakłamanie

[04:31.14] Odbywają rytuał, swój godowy taniec

[04:33.89] Jak folią owijają kłamstwem każde podwórko

[04:36.88] I okładają do śmierci ludzkie głowy gaz rurką

[04:39.64] Ulice bez jutra, tu rosną zła kwiaty

[04:42.39] Uczciwość i czystość, wstydliwe stygmaty

[04:45.14] Stygmaty trądu jak bez pracy osiedla

[04:47.64] To sprawa bezdenna, nie dotrzesz do sedna

[04:50.39] Oto Krwawy Aperitif, pogrzebowe pieśni

[04:52.89] Żaden samozwańczy prorok o tym wydarzeniu nie śnił

[04:55.64] Witamy w rzeźni, świat kłamstw i pleśni

[04:59.16] To gówno Cię po pierwszej degustacji uzależni

[00:00.00] Synu wierz mi, dolewam weny do ognia

[00:00.00] Z podciętych żył jak z pięciolinii wypływa melodia

[00:00.00] Tu każda jedna kropla krwi będzie nuta

[00:00.00] Zagra specjalnie dla Ciebie egzekucyjny pluton