Ciernie
[00:17.41] Mieliśmy kwit, ale w oczy nam huragany
[00:19.07] Bez róży wiatrów ciężko byłoby się ruszyć z miejsca
[00:21.07] Wychowywany w domu rozbitym jak fura Diany
[00:23.32] Nauczyłem się tam, że synergia jest najważniejsza
[00:25.57] Poglądem odchodzę od tego, co przechodziłem
[00:27.82] Dla kontrastu sporo akcji na lewo w rynek
[00:30.06] Przyzwyczaiłem się, że będą co godzinę dzwonić
[00:32.31] Że jak nie nawinę, no to ktoś tu ukradnie mi pomysł
[00:34.31] Paru ludzi przez to nie ma, jest więcej przestrzeni
[00:36.82] Nawet Archimedes wtedy by nas nie podzielił
[00:38.69] Bujałem się wśród marzycieli, większość nadal ze mną
[00:41.19] Każdy w trybie przelicz, każdy z gorszą miesięczną
[00:43.44] Od zawsze dobra mina do złej gry jak Joker
[00:45.19] Albo każdy z tych bardziej socjalnych
[00:47.44] To żadne sny z boiska, postałem z rok pod blokiem
[00:49.70] Ale stworzyłem wizję po to, by je urealnić
[00:51.94] Nigdy żadnego ćpania tu, a jak Schizoidzi
[00:53.60] Chcesz to płyń, dla mnie to trochę jak mania
[00:56.35] Pewnie bym kochał to, gdybym tego nie nienawidził
[00:58.60] Straciłem przez to ziomka, szkoda mi zdrowia i siana
[01:00.85] Zimny Cristal w ciepłym domu, jutro to freestyle
[01:03.10] Perły, chyba odszukasz tylko na dnie
[01:05.35] Dzisiaj czuję się jak racjonalista
[01:06.75] Mogący mieć wszystko, czego dusza zapragnie
[01:10.40] (He-He-He)
[01:19.15] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie
[01:21.65] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem
[01:25.90] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas
[01:30.40] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta
[01:36.90] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie
[01:39.66] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem
[01:43.65] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas
[01:48.40] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta
[01:53.04] Mam całe życie spakowane w jeden plik
[01:54.68] To ma drugi biegun, za trudny rebus jak śmiech przez łzy
[01:56.93] Za dużo dobrych chęci, przez to przechodzę przez piekło
[01:59.69] Wymażę z pamięci, jakbym walczył o rolę w “Memento”
[02:01.58] To, gdzie jestem, nadal robi mi z głowy destroy
[02:04.09] Jestem konfliktowy, jak się pogodzić z myślą
[02:06.08] Że najtrwalsze wspomnienie, wszystko, co spiszę
[02:08.33] I tak zniknie z wizji jak teleturnieje z Ibiszem?
[02:10.21] Dlatego płynę pod prąd jak Gunjack
[02:12.71] I będzie tak, póki nie wezmą mnie do Unplugged
[02:14.97] Życie jak żart, emocje są prawie martwe
[02:16.96] Idąc w stronę morza, nadal czuję się jak Javier Bardem
[02:19.47] Jestem na wpół niewidomy od dziecka
[02:21.21] I tylko słucham, jak szklane domy tłuką się o twarde serca
[02:23.72] Ślepo wierząc w to, że świat ma dla mnie barwę szczęścia
[02:26.21] Ślepo wierząc? Świat ma dla mnie barwę szczęścia
[02:28.21] Mam głębszą rozkminę niż to, co nawinę
[02:29.96] Wokół tyle zła, że nawet nie chce mi się moczyć tych soczewek w płynie
[02:32.46] Skurwysynie, miałem je długo przed Hopsinem
[02:34.47] Dziś noszę w sobie tylko winę, tylko winę
[02:35.97] Którą zżera pustka, nie nabieram wody w usta
[02:38.96] Jestem MC, akronimem od Mea Culpa
[02:41.71] Nie zgadniesz… I będę się śmiał dopóki nie padnę
[02:45.72] (He-He-He)
[02:55.60] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie
[02:57.84] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem
[03:01.85] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas
[03:06.10] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta
[03:12.60] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie
[03:15.60] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem
[03:19.85] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas
[03:24.11] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta
[03:29.10] Nie wmówisz mi, że jest przytomnie sobie zapomnieć
[03:31.35] Istota życia jest niemodna jak nieistotne
[03:33.35] Moje obłoki to huśtawka ludzkiego zamętu
[03:35.35] I bujam w nich tylko jak dziecko na szkolnym apelu
[03:37.60] Deysik z rejonów, które nie chciały go rejestrować
[03:40.10] Dziś szumią szumowiny, że nie mam tam u nich konta
[03:42.10] Co jakiś czas pakuję sobie własny prezent
[03:44.10] Że jak w przyszłości podaruję sobie będzie perfect
[03:46.35] Chcę sobie znaleźć swoje radio na fali doznań
[03:48.85] By hero w kardio to bohater, a nie Philip Hoffman
[03:50.86] Lubię różne rzeczy, używki jak Quad Damage
[03:53.10] Chwilowo świecę, mam rakietę, nie do moich celi
[03:55.10] Umie mnie motywować szczerze, mentalne więzienie
[03:57.60] W ręku se trzymam tę łyżeczkę, te mury wielkie
[03:59.60] Wcześniej nie chciałem więcej, pragnienie przychodzi z wiekiem
[04:01.85] Bo z każdym happy birthday czaję, że się już nie zrespię
[04:04.10] Miałem kiedyś 4 lata coś, ale nie siadło
[04:05.85] Stoję na baczność, a nie mogę się ogarnąć
[04:08.10] Odjebałem tyle przez to, że zieloną kartę
[04:10.10] Dostanę jak arbiter jebnie czerwoną w murawę
[04:12.35] To tylko ja, chudy, złoty, blady skurwiel
[04:14.24] Wchodzę wam na rządy jak pod rękę z Underwoodem
[04:16.98] Och, tak mi się lasuje, nie można wyżej mierzyć
[04:19.49] Nagrywam dziś ostatni feat, na którym mi zależy
[04:21.24] Czarne ciuchy, trudne wersy, dla ciebie to jet lag
[04:23.49] Elementarnie kurwa, czekam na zalążki stage life
[04:25.24] A jutro pewnie znowu skopie mnie jak Macedonia
[04:27.99] Muszę ich przebić sam, nie zrobi tego kardiogram
[04:31.38] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie
[04:34.28] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem
[04:38.03] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas
[04:42.28] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta
[04:48.52] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie
[04:51.77] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem
[04:55.41] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas
[04:59.67] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta
