Lrc Player

Ciernie

Quebonafide
[05:22.09]·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:17.41] Mieliśmy kwit, ale w oczy nam huragany

[00:19.07] Bez róży wiatrów ciężko byłoby się ruszyć z miejsca

[00:21.07] Wychowywany w domu rozbitym jak fura Diany

[00:23.32] Nauczyłem się tam, że synergia jest najważniejsza

[00:25.57] Poglądem odchodzę od tego, co przechodziłem

[00:27.82] Dla kontrastu sporo akcji na lewo w rynek

[00:30.06] Przyzwyczaiłem się, że będą co godzinę dzwonić

[00:32.31] Że jak nie nawinę, no to ktoś tu ukradnie mi pomysł

[00:34.31] Paru ludzi przez to nie ma, jest więcej przestrzeni

[00:36.82] Nawet Archimedes wtedy by nas nie podzielił

[00:38.69] Bujałem się wśród marzycieli, większość nadal ze mną

[00:41.19] Każdy w trybie przelicz, każdy z gorszą miesięczną

[00:43.44] Od zawsze dobra mina do złej gry jak Joker

[00:45.19] Albo każdy z tych bardziej socjalnych

[00:47.44] To żadne sny z boiska, postałem z rok pod blokiem

[00:49.70] Ale stworzyłem wizję po to, by je urealnić

[00:51.94] Nigdy żadnego ćpania tu, a jak Schizoidzi

[00:53.60] Chcesz to płyń, dla mnie to trochę jak mania

[00:56.35] Pewnie bym kochał to, gdybym tego nie nienawidził

[00:58.60] Straciłem przez to ziomka, szkoda mi zdrowia i siana

[01:00.85] Zimny Cristal w ciepłym domu, jutro to freestyle

[01:03.10] Perły, chyba odszukasz tylko na dnie

[01:05.35] Dzisiaj czuję się jak racjonalista

[01:06.75] Mogący mieć wszystko, czego dusza zapragnie

[01:10.40] (He-He-He)

[01:19.15] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie

[01:21.65] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem

[01:25.90] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas

[01:30.40] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta

[01:36.90] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie

[01:39.66] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem

[01:43.65] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas

[01:48.40] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta

[01:53.04] Mam całe życie spakowane w jeden plik

[01:54.68] To ma drugi biegun, za trudny rebus jak śmiech przez łzy

[01:56.93] Za dużo dobrych chęci, przez to przechodzę przez piekło

[01:59.69] Wymażę z pamięci, jakbym walczył o rolę w “Memento”

[02:01.58] To, gdzie jestem, nadal robi mi z głowy destroy

[02:04.09] Jestem konfliktowy, jak się pogodzić z myślą

[02:06.08] Że najtrwalsze wspomnienie, wszystko, co spiszę

[02:08.33] I tak zniknie z wizji jak teleturnieje z Ibiszem?

[02:10.21] Dlatego płynę pod prąd jak Gunjack

[02:12.71] I będzie tak, póki nie wezmą mnie do Unplugged

[02:14.97] Życie jak żart, emocje są prawie martwe

[02:16.96] Idąc w stronę morza, nadal czuję się jak Javier Bardem

[02:19.47] Jestem na wpół niewidomy od dziecka

[02:21.21] I tylko słucham, jak szklane domy tłuką się o twarde serca

[02:23.72] Ślepo wierząc w to, że świat ma dla mnie barwę szczęścia

[02:26.21] Ślepo wierząc? Świat ma dla mnie barwę szczęścia

[02:28.21] Mam głębszą rozkminę niż to, co nawinę

[02:29.96] Wokół tyle zła, że nawet nie chce mi się moczyć tych soczewek w płynie

[02:32.46] Skurwysynie, miałem je długo przed Hopsinem

[02:34.47] Dziś noszę w sobie tylko winę, tylko winę

[02:35.97] Którą zżera pustka, nie nabieram wody w usta

[02:38.96] Jestem MC, akronimem od Mea Culpa

[02:41.71] Nie zgadniesz… I będę się śmiał dopóki nie padnę

[02:45.72] (He-He-He)

[02:55.60] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie

[02:57.84] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem

[03:01.85] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas

[03:06.10] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta

[03:12.60] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie

[03:15.60] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem

[03:19.85] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas

[03:24.11] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta

[03:29.10] Nie wmówisz mi, że jest przytomnie sobie zapomnieć

[03:31.35] Istota życia jest niemodna jak nieistotne

[03:33.35] Moje obłoki to huśtawka ludzkiego zamętu

[03:35.35] I bujam w nich tylko jak dziecko na szkolnym apelu

[03:37.60] Deysik z rejonów, które nie chciały go rejestrować

[03:40.10] Dziś szumią szumowiny, że nie mam tam u nich konta

[03:42.10] Co jakiś czas pakuję sobie własny prezent

[03:44.10] Że jak w przyszłości podaruję sobie będzie perfect

[03:46.35] Chcę sobie znaleźć swoje radio na fali doznań

[03:48.85] By hero w kardio to bohater, a nie Philip Hoffman

[03:50.86] Lubię różne rzeczy, używki jak Quad Damage

[03:53.10] Chwilowo świecę, mam rakietę, nie do moich celi

[03:55.10] Umie mnie motywować szczerze, mentalne więzienie

[03:57.60] W ręku se trzymam tę łyżeczkę, te mury wielkie

[03:59.60] Wcześniej nie chciałem więcej, pragnienie przychodzi z wiekiem

[04:01.85] Bo z każdym happy birthday czaję, że się już nie zrespię

[04:04.10] Miałem kiedyś 4 lata coś, ale nie siadło

[04:05.85] Stoję na baczność, a nie mogę się ogarnąć

[04:08.10] Odjebałem tyle przez to, że zieloną kartę

[04:10.10] Dostanę jak arbiter jebnie czerwoną w murawę

[04:12.35] To tylko ja, chudy, złoty, blady skurwiel

[04:14.24] Wchodzę wam na rządy jak pod rękę z Underwoodem

[04:16.98] Och, tak mi się lasuje, nie można wyżej mierzyć

[04:19.49] Nagrywam dziś ostatni feat, na którym mi zależy

[04:21.24] Czarne ciuchy, trudne wersy, dla ciebie to jet lag

[04:23.49] Elementarnie kurwa, czekam na zalążki stage life

[04:25.24] A jutro pewnie znowu skopie mnie jak Macedonia

[04:27.99] Muszę ich przebić sam, nie zrobi tego kardiogram

[04:31.38] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie

[04:34.28] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem

[04:38.03] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas

[04:42.28] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta

[04:48.52] Bezsens, niech każdy nosi swe ciernie

[04:51.77] Nie reaguję na krzyk, wstyd mi nie jest za to, kim jestem

[04:55.41] Jesteś z nami - na nic ci strach, jak panicz bawić się czas

[04:59.67] Schowaj rady - mamy ich nadto, nie dla słabych kraina ta