Lrc Player

Deys - moizdrajcy.com feat. Przyłu (prod. Megot)

Unknown artist
[04:22.06]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:04.00] Dwie strony tej samej monety wirują w powietrzu

[00:20.75] Więc nawet nie odwrócę wzroku, gdy zabrzęczy o bruk

[00:24.50] Znów powiem ludziom, że mam grypę i zostaję w łóżku

[00:28.01] Tylko dlatego, żeby sam się włóczyć miastem jak duch

[00:31.75] Napluję w mordę, jak już zjedziesz z neostrady, czubku

[00:35.54] Choć nawet w GTA byś puścił mnie na światłach jak noob

[00:39.73] Kwadraty scenografii układają zamki gustu

[00:43.25] Dlatego otworzyłem czwartą ścianę jak Underwood

[00:46.99] Przyszedłem z czasu cienia, a nie z brzasku wrzasku suk

[00:50.76] A od aplauzu wolę głos tysiąca szeptów i ból

[00:54.23] Pamiętasz bilon, który frunie na początku zwrotki

[00:58.53] Ja mam nadzieję, że mi dane ładnie umrzeć i chuj

[01:02.26] Kupuję wino i pistacje mała włączaj rom-com

[01:06.00] Aż do momentu kiedy znowu zawał spadnie na mnie

[01:10.03] Dwie strony tej samej monety wirują w powietrze

[01:13.25] Choć nie odwrócę wzroku może jednak spadnie na grzbiet

[01:17.50] I założę kiedyś stronę moizdrajcy.com

[01:35.76] W niej zakładki, sam na lodzie, swój interes i Vuitton

[01:39.27] Jak wyrzucą na bezdechu, że jestem ich król i ziom

[01:42.99] Ja wyrzucę ich z obiegu, bo są tylko jak pluton

[01:47.00] I założę kiedyś stronę moizdrajcy.com

[01:50.74] W niej zakładki, sam na lodzie, swój interes i Vuitton

[01:54.50] Jak wyrzucą na bezdechu że jestem ich król i ziom

[01:58.25] Ja wyrzucę ich z obiegu, bo są tylko jak pluton

[02:04.03] Kiedyś byli, dziś nie liczę ich są tylko jak pluton, jak pluton

[02:13.50] Kiedyś byli, dziś nie liczę ich są tylko jak pluton, jak pluton

[02:17.49] Cześć Deys. Cześć Zero. Siema ekipa

[02:21.25] Wpadłem do was pogadać bo szukam ukrycia

[02:25.27] I wpadłem bo szukam spokoju i ludzi gotowych pomóc zawsze

[02:28.50] Przemierzyłem jedną galaktykę, drugą galaktykę, teraz już siedzę na Marsie

[02:32.50] Ale tym ślepym bez psa przewodnika, co kolejny krok, co tylko się potykał

[02:34.76] Ale że w sercu mi grała muzyka, Dawid podał rękę i nie mam już pytań

[02:40.25] Jak mnie wezmą pod skrzydła, to polecę w górę i nie będę wracał

[02:42.24] A na każdą kurwę, co wała poleciała, naszczam, ja pozdrowię Hasha

[02:48.01] Patrzę na ciebie jak na Judasza, to moja trasa na hel

[02:51.79] Droga mleczna, ale taniego brata, świnkyway

[02:54.50] Kończy Ci się tlen, potykasz się o własne kłamstwa

[02:56.76] Ja oddycham se, a prawdziwych liczę na palcach

[03:02.27] I gadam to do wszystkich ziomów, których jakiś ziomek porzucił dla dupy

[03:06.24] Do wszystkich kobiet, które porzucone przez chuja same wychowują maluchy

[03:09.75] I mam tylko nadzieję, że ten track pomoże poskładać do kupy się kiedyś

[03:13.75] O to właśnie mi chodzi w muzyce, reperować to, co człowiek spierdolił na Ziemi

[03:18.00] I założę kiedyś stronę moizdrajcy.com

[03:21.52] W niej zakładki, sam na lodzie, swój interes i Vuitton

[03:25.00] Jak wyrzucą na bezdechu, że jestem ich król i ziom

[03:28.76] Ja wyrzucę ich z obiegu, bo są tylko jak pluton

[03:38.00] I założę kiedyś stronę moizdrajcy.com

[03:38.75] W niej zakładki, sam na lodzie, swój interes i Vuitton

[03:40.50] Jak wyrzucą na bezdechu że jestem ich król i ziom

[03:43.74] Ja wyrzucę ich z obiegu, bo są tylko jak pluton