Chlopak Natsu
[00:41.44] Dałem Ci niebo na dłoni
[00:43.85] Dziś już go nie chcesz brać
[00:46.50] Nie widziałem twoich łez i agonii
[00:48.89] A szły w parze za tobą cały czas
[00:51.54] Powinienem był to dostrzec
[00:53.66] Miałem do Ciebie nieskończony dostęp
[00:56.33] Znałem kody, hasła, a autoryzacja
[00:58.98] Wiedziała kto był jej jebanym hostem
[01:01.64] Gdy znalazłem cię na dnie
[01:04.03] Wykrwawiałaś się na śmierć
[01:06.68] Chciałem uratować cię
[01:09.34] Dając ci życie jak sen
[01:11.99] Kurwy z zazdrości tu stają na most
[01:14.40] Róbmy razem pierwsze 100k na sto
[01:17.04] Kochaliśmy się co dzień całą noc
[01:19.96] Nie zatrzymałem się przed znakiem stop
[01:22.62] Bo zawsze muszę pojechać dalej
[01:25.02] Nie chciałaś willi ja chciałem to nowe Stradale
[01:27.93] Tych chciałaś tych szaleństw jak w tym karnawale
[01:30.86] A nawet sylwestra nie planowałem nam już razem
[01:34.57] Dziś czuje odrazę do tego co czułem, robiłem, jak gnałem Poświęcałem dziś, dla jutra w wiecznej chwale
[01:40.94] A w tym wszystkim cię zaniedbałem
[01:44.66] Dałem Ci niebo na dłoni
[01:47.05] Dziś już go nie chcesz brać
[01:49.17] Nie widziałem twoich łez i agonii
[01:51.31] A szły w parze za tobą cały czas
[01:54.23] Powinienem był to dostrzec
[01:56.36] Miałem do Ciebie nieskończony dostęp
[01:58.74] Znałem kody, hasła, a autoryzacja
[02:00.07] Wiedziała kto był jej jebanym hostem
[02:39.94] Czeka na to cała Polska
[02:42.07] Większa oglądalność niż ta Ekipa i Polsat
[02:45.78] Skarbie proszę błagam zostań
[02:47.38] Chcesz wymienić Boga na randomowego chłopca?
[02:50.05] Co z niego za pojeb i dlaczego nosi maskę?
[02:52.70] Pewnie się jej wstydzi przez te przypałowe akcje
[02:55.36] Szkrabie kocham Cię najbardziej
[02:57.75] I zbawię ten świat, chociaż płonie jak Ghost Rider
[02:59.61] Powiedz jak trzeba być pojebanym
[03:00.41] By przez swoje mroczne fazy
[03:03.34] Wyrzucać największe plany i wasz wspólny czas do śmieci?
[03:05.99] Dlaczego gdy masz penisa, to musisz się nim popisać
[03:08.64] I myśleć o tych napisach, które zostawisz markerem
[03:11.04] Na jakichś innych pośladkach
[03:13.16] Brzydzi mnie ilość agresji
[03:14.75] Chcieliśmy mieć czwórkę dzieci
[03:16.08] Które przewiezie nasz Maybach
[03:18.47] Razem polecieć na Marsa
[03:19.80] A ty z Dubielem na nartach
[03:23.26] Kurwa, co za akcja
[03:25.12] Mam porytą Banię
[03:26.71] Chciałem wziąć cię w Himalaje, na K2 i na Hawaje
[03:28.57] Pośladki zadrapane, aż do samej krwi w Havanie
[03:31.48] Kochanie dla ciebie popełniłbym wiele zbrodni
[03:34.14] Najgorsze z przestępstw
[03:34.94] Przy mnie Romantic Psycho, to zwykły gość na mieście
[03:37.60] Ale bardzo lubię twórczość Quebonafide
[03:40.26] I mam nadzieje, że i on polubi moją
[03:42.38] W razie czego wjadę parę pięter wyżej
[03:44.77] I pogadam z jego kumplem, co miał wygrać Ballon d'Or
[03:47.42] Myślałeś że to koniec?
[03:49.28] Skończę gdzie zacząłem
[03:50.61] Czyli w matki sromie, tyle że nie mojej
[03:53.27] Mamo kocham Cię, nie bój się o paranoje
[03:55.66] W mojej głowie biją się ciągle Pan Bóg z demonem
[03:58.05] Nigdy nie ćpałem i nigdy nie chlałem, co nie?
[04:00.18] W sumie może raz, na tydzień po moim zgonie
[04:02.83] Bo zawsze wygrywałem
[04:05.49] A teraz przegrałem w mojej najważniejszej wojnie
[04:08.15] Byłaś dla mnie tym jedynym narkotykiem
[04:10.54] Byłem pod narkozą, obawiając się etykiet
[04:13.19] Wkurwiało mnie, że chujowy wers łapie publikę
[04:15.85] I że ktoś taki jak Sobel, robi wciąż hita za hitem (bandyta)
[04:19.57] To się nazywa zazdrość, moja psychika to szambo
[04:24.34] Wiecznie walczę z nią jak Rambo, ale twardo tak jak Stallon
[04:28.59] Albo wiem, nagram w końcu jakieś mocne wersy
[04:31.52] Modlę się za ciebie jeśli masz to za majstersztyk
[04:34.18] To nawet nie szach, M.A.T. w maju następnym
[04:36.57] Opowiem jak w raju żyłem w objęciach królewny
[04:39.22] Mojej słynnej Ewki, bogini na wieki
[04:41.88] Której powieki będę chronił na zawsze
[04:44.80] Suko jestem diabłem, poznajecie alfę (fajnie)
[04:50.66] To się nazywa zazdrość, moja psychika to szambo
