07. Quebonafide ft. Sitek, Ras, Dwa Sławy - Ciuchy, kobiety... (prod. Chris Carson)
[00:12.10] Ciuchy, kobiety i hajs tylko
[00:12.90] Ciuchy kobiety i hajs
[00:13.86] Nie chcę słyszeć ile dziś mi zawdzięczasz
[00:17.61] Bo to ściema, idę tylko na szczyt
[00:21.35] Wmawiali wiele mi nie mając pojęcia
[00:24.87] By zniechęcać, idę tylko na szczyt
[00:27.36] Dostaję ciuchy jak "weź je zabierz"
[00:28.62] Widzę mokre sztuki jak lany poniedziałek
[00:30.36] Czuję teraz jakbym tonął w hajsie
[00:32.36] Czuję teraz jakbym tonął w hajsie
[00:34.13] Wszystko dobre co się dobrze kończy, na ogół piszę od happy endów
[00:44.11] Jeden szczegół może zmienić wszystko, jakbyś dodał the przed nazwą weekendu
[00:47.63] Więcej względów, więcej poszlak i więcej błędów
[00:51.10] Uwaga gorąca, mam się czas odkuć, bawisz się mną, kotku, jestem quebkiem nerwów
[00:54.86] Się nie przejmuj, stalowych nerwów jak Logan
[00:57.85] Od przegranej płyty do veni vici (kici kici), nici z neurologa
[01:01.36] Tu czasem się obejść smakiem, choć bez niesmaku się nie obędzie
[01:04.61] To jest rzeczywistość, masz nic albo wszystko, jestem monoteistą, wierzę tylko w siebie
[01:08.37] To główny ingredient, nic nie wiem o tym ale przepis na sukces
[01:11.39] Wolę być pewien niż mieć mądrość po szkodzie, wszystko wychodzi, wolę zostać głupcem
[01:15.13] Nowe fury, nowe ciuchy, stare miasto, to tak mi zryło łeb
[01:18.35] Chcę mieć spokojny puls, totalny luz, a nie płacz za czapką z piór, mów mi Jamiroquai
[01:21.86] Ciągle na tej samej zajawie, ciągle ta sama radocha
[01:24.87] Chociaż mniej mnie to śmieszy, to nieźle się bawię, mam asa w rękawie nawet w tank topach
[01:28.85] Takie bezprawie, się żyję, jak stracę, odbiję sabotaż
[01:32.09] Voulez vous coucher avec moi? Prędzej dolecę do gwiazd na stopa
[01:35.61] Sztuki chcą dotknąć rapera teraz, ale gdzie jest mój dystans
[01:38.85] Potrzebuję cię jak chwili wytchnienia, nim wyzionę ducha jak egzorcysta
[01:43.11] Reszta jest jak dotychczas, marzenia i koszmary jak Meek Mill
[01:46.86] Dziewięćdziesiąt dziewięć problemów i każdy to dziwka
[01:48.36] Nie masz wyjścia, hit me
[01:50.11] I got 99 problems
[01:51.87] I got, i got
[01:53.36] I got 99 problems
[01:55.11] 9...-9...-9...-99 problems
[01:57.35] Zerkasz jak mijasz nas, wkurwiony, że chyba poszło nam łatwo
[02:00.36] Ciuchy, kobiety, hajs, od roku chcą dać mi wszystko za darmo
[02:03.84] Zero wagi do formalności, od zawsze brałem wszystko na czarno
[02:07.35] Ciuchy, robotę, rap, czarny scenariusz z wizją tak jasną
[02:10.86] Moje wersy jak przepowiednie, dlatego nawijam o tym, co chciałbym mieć
[02:14.10] Mic check kazał mi czekać, chyba najwyższa pora, żeby dał mi czek
[02:17.61] Nasza praca jak polej - pij, budzę się poza domem, sprawdzam kliszę
[02:21.36] Czuję, że wszystko biorę free, jak mnie widzą, ziomek, tak ja piszę
[02:24.36] Ucieka czas, jakby oszalał, wydaję hajs jakbym go znalazł
[02:27.85] Odłożę coś i wypierdalam, jak tylko świat zadrży w posadach
[02:31.36] Nic się nie zmieni tym razem, nie patrz na mnie jakbyśmy mieli być razem
[02:35.10] Masz mnie tylko na płytach i znikam, chyba, że dzisiaj staniemy przy barze
[02:38.35] Żartowałem, nie moja gra jak Lewy w kadrze
[02:41.36] Flesze jak burze tropikalne, robię wszystko, żeby nie być w kadrze
[02:45.36] Bawi mnie to jak zawiechy kompa, cała otoczka - nieistotna
[02:48.61] Zrobiłem trzyletnią pensję w pół roku i chuj z tym, że nie wyglądam
[02:52.09] (ciuchy, buty) komu mówić mam o tym? (fury, dupy) po chuj mówić mam o tym?
[02:55.11] Jak ich świat się na tym kończy to mogą
[02:57.60] Mnie przestać lubić te cioty
[02:58.64] Ras napisz coś, za jakiś sos
[03:02.10] Bawi mnie to, że mogę to nawinąć (adiooos)
[03:06.10] Nie chcę słyszeć ile dziś mi zawdzięczasz
[03:10.11] Bo to ściema, idę tylko na szczyt
[03:13.86] Wmawiali wiele mi nie mając pojęcia
[03:16.60] By zniechęcać, idę tylko na szczyt
[03:20.36] Dostaję ciuchy jak "weź je zabierz"
[03:21.13] Widzę mokre sztuki jak lany poniedziałek
[03:22.85] Czuję teraz jakbym tonął w hajsie
[03:24.36] Czuję teraz jakbym tonął w hajsie
[03:32.89] Odpalam furę, którą mimo, że tato dał
[03:35.85] A moi kumple proszą o Moët jak chcą chlać
[03:39.10] Częstuję rumem i zdarza mi się polać blat
[03:42.60] Wypiłem tyle Baccardi, że Batman uznał to za znak
[03:46.61] Styliści, zadzwoni Jay-Z i Weezy
[03:48.61] Doradzę Carterowi jak Zibi Brzeziński
[03:50.11] Zamknij szafę, bo się wkurwię nie na żarty
[03:51.61] A czytam burdę i Avanti
[03:53.62] Wszędzie panny, tam gdzie my, tam wszędzie panny
[03:57.36] Rozwódki, mężatki, kochanki: młodych dam, starych dam całe Delle Alpi
[04:00.60] Nic więcej nie umiem (nie), chcę więcej niż stówę
[04:04.11] Uwierz - dewotki całują mnie częściej niż stułę
[04:07.86] Przytuliłbym pliczek hajsu i wierzę, że to
[04:09.86] Przyjdzie brachu
[04:10.63] Rapuj, rapuj, nie znam dnia ani godziny; hibernatus
[04:14.35] Zrzucaj ciuchy i tak cię widać
[04:17.36] Przejebane ciało ciągle trzymasz wagę jak Temida
[04:20.85] Zrzucę ciuchy i chuj mnie boli, że są warte sto milionów
[04:24.36] Zakładaj koronkę i powiedz och; stomatolog
[04:27.62] Zarobiłbym w kurwę papy, robiąc numer o nich
[04:31.36] Rozjebałem w kurwę papy, biorąc numery od nich
[04:34.61] I czterdziestka i trzydziestka i dwudziestka i szesnastka
[04:38.36] Nawijam im strasznie makaron na uszy; creepypasta
[04:41.61] Że robimy z ziomami hip hop, że se wygrywamy życia
[04:44.86] że kocham ją w kurwę, a ta moja miłość ma 500 kalorii jak big mac
[04:48.36] O! ludzie sztosy, ciuchy kobiety i hajs, kotku
[04:51.86] Podaj mi młota i dłuto, kurwa mać muszę się odkuć
[04:56.36] Nie chcę słyszeć ile dziś mi zawdzięczasz
[04:59.87] Bo to ściema, idę tylko na szczyt
[05:04.36] Wmawiali wiele mi nie mając pojęcia
[05:06.36] By zniechęcać, idę tylko na szczyt
[05:08.86] Dostaję ciuchy jak "weź je zabierz"
[05:10.36] Widzę mokre sztuki jak lany poniedziałek
[05:12.36] Czuję teraz jakbym tonął w hajsie
[05:13.84] Czuję teraz jakbym tonął w hajsie
