Ganja Mafia - Prawdziwi Palacze (Prod. I'Scream)
[00:07.01] | Refren |
[00:07.26] | Kali |
[00:08.02] Precz z padaką, patrz jak lolki się tlą
[00:13.76] To naturalny plon, homegrown, outdoor, hydro
[00:18.49] Bo my palimy gdy wszyscy już śpią
[00:22.02] Moi ludzie tu są, to Ganja Mafia ziom
[00:27.01] Więc odrzuć marny gron, jak prawdziwi palacze
[00:30.77] | Kacper |
[00:31.07] Siema prawdziwi palacze, piona piona raczej
[00:33.76] Dla mnie lemon haze, a dla brata Jack Herer
[00:36.50] Odpadają dopalacze, tylko dobry skun
[00:39.27] Jeśli jesteś swój gra tu Ganja Mafia crew
[00:41.79] Prawdziwi palacze wiedzą po co Maria jest
[00:44.27] Kiedy oko stawiamy, kręcę, spalam, biorę wdech
[00:47.01] W kiermie czarne OCB, ze mną ziomek i 5G
[00:49.51] Lecę wtedy znowu nagrać, a serce pompuje krew
[00:55.28] | Refren |
[00:56.51] Precz z padaką, patrz jak lolki się tlą
[01:01.25] To naturalny plon, homegrown, outdoor, hydro
[01:06.04] Bo my palimy gdy wszyscy już śpią
[01:09.50] Moi ludzie tu są, to Ganja Mafia ziom
[01:14.49] Więc odrzuć marny gron, jak prawdziwi palacze
[01:18.01] | Kali |
[01:18.01] Prawdziwi palacze, Ganja Mafia familia
[01:21.26] Przepalone konta, fury, znowu płonie willa
[01:24.01] My kochamy ganję bardziej niż Romeo kochał Julię
[01:26.76] Mamy przepaloną gardziel, dym oktawy generuje
[01:29.27] Nie truję się syfem, nie dla mnie kopane zioło
[01:32.01] Woda, soda, podbiał, me płuca tego nie chłoną
[01:34.76] Pora by zaufać plonom, minie dżungla w szafie słońce
[01:37.27] Jak nie jesteś ogrodnikiem, nie pal kundla jak cię proszę
[01:40.01] Gdy palisz od święta to nie strugaj ganjamana
[01:42.53] Nie jeden kozaczył, potem kameleon, biała ściana
[01:45.01] Marihuana to nie tania dziwka do lansu
[01:47.51] To pożywka dla umysłu, droga do głębokich transów
[01:50.52] Czasami zbastuj co za dużo, to nie zdrowo
[01:53.04] Bo wpadniesz w leniwy nastrój i zeswoisz się z sofą
[01:55.51] Poddam się pod Boga osąd, ciekawe czy łamie prawo
[01:58.25] Bo skoro to niebo to na bank tam dużo palą
[02:04.27] | Refren |
[02:05.03] Precz z padaką, patrz jak lolki się tlą
[02:10.01] To naturalny plon, homegrown, outdoor, hydro
[02:14.51] Bo my palimy gdy wszyscy już śpią
[02:18.02] Moi ludzie tu są, to Ganja Mafia ziom
[02:23.51] Więc odrzuć marny gron, jak prawdziwi palacze
[02:26.50] | Felipe |
[02:26.77] Nie dla fejmu, poklasku, sławy, blasku, ani pod publikę
[02:30.01] Raczej się spliffem jego zagrożenie mitem z tych
[02:32.52] Kilku liter do F do N do S
[02:35.01] Fanatycy najlepszego sortu, wiesz co kruszy się
[02:37.80] Płonie haze, gaśnie stres, właśnie idą w zapomnienie
[02:40.51] Powiem ci od A do Z wszystko jeśli chodzi o palenie
[02:42.77] To Mary Jane, dobrze wiesz jak jest
[02:45.51] Znam ją lepiej niż sam siebie, przy mnie jest w nocy, w dzień ej
[02:48.27] Rzuca cień, na szarość dnia robimy zamach
[02:50.76] Gdy w płucach jest tlen mogę nawijać do rana
[02:53.78] To Canna Cannabis, THC, zielony liść
[02:56.03] Jeśli nie wiesz o co come on możesz wyjść przez te drzwi
[02:59.02] Mów mi Mister Weed, Master Yoda of skun
[03:01.51] Leci dobry bit, żadna Doda, kłoda to chuj
[03:04.00] Zielono mi, siły doda mi kolejny buch
[03:06.78] Nic dodać, nic ująć, palacze Ganja Mafia crew
[03:10.26] | Cuty |
[03:29.04] | Refren |
[03:29.27] Precz z padaką, patrz jak lolki się tlą
[03:34.51] To naturalny plon, homegrown, outdoor, hydro
[03:39.26] Bo my palimy gdy wszyscy już śpią
[03:42.51] Moi ludzie tu są, to Ganja Mafia ziom
[03:47.75] Więc odrzuć marny gron, jak prawdziwi palacze
