Lrc Player

Ganja Mafia - Prawdziwi Palacze (Prod. I'Scream)

Unknown artist
[04:38.39]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:07.01] | Refren |

[00:07.26] | Kali |

[00:08.02] Precz z padaką, patrz jak lolki się tlą

[00:13.76] To naturalny plon, homegrown, outdoor, hydro

[00:18.49] Bo my palimy gdy wszyscy już śpią

[00:22.02] Moi ludzie tu są, to Ganja Mafia ziom

[00:27.01] Więc odrzuć marny gron, jak prawdziwi palacze

[00:30.77] | Kacper |

[00:31.07] Siema prawdziwi palacze, piona piona raczej

[00:33.76] Dla mnie lemon haze, a dla brata Jack Herer

[00:36.50] Odpadają dopalacze, tylko dobry skun

[00:39.27] Jeśli jesteś swój gra tu Ganja Mafia crew

[00:41.79] Prawdziwi palacze wiedzą po co Maria jest

[00:44.27] Kiedy oko stawiamy, kręcę, spalam, biorę wdech

[00:47.01] W kiermie czarne OCB, ze mną ziomek i 5G

[00:49.51] Lecę wtedy znowu nagrać, a serce pompuje krew

[00:55.28] | Refren |

[00:56.51] Precz z padaką, patrz jak lolki się tlą

[01:01.25] To naturalny plon, homegrown, outdoor, hydro

[01:06.04] Bo my palimy gdy wszyscy już śpią

[01:09.50] Moi ludzie tu są, to Ganja Mafia ziom

[01:14.49] Więc odrzuć marny gron, jak prawdziwi palacze

[01:18.01] | Kali |

[01:18.01] Prawdziwi palacze, Ganja Mafia familia

[01:21.26] Przepalone konta, fury, znowu płonie willa

[01:24.01] My kochamy ganję bardziej niż Romeo kochał Julię

[01:26.76] Mamy przepaloną gardziel, dym oktawy generuje

[01:29.27] Nie truję się syfem, nie dla mnie kopane zioło

[01:32.01] Woda, soda, podbiał, me płuca tego nie chłoną

[01:34.76] Pora by zaufać plonom, minie dżungla w szafie słońce

[01:37.27] Jak nie jesteś ogrodnikiem, nie pal kundla jak cię proszę

[01:40.01] Gdy palisz od święta to nie strugaj ganjamana

[01:42.53] Nie jeden kozaczył, potem kameleon, biała ściana

[01:45.01] Marihuana to nie tania dziwka do lansu

[01:47.51] To pożywka dla umysłu, droga do głębokich transów

[01:50.52] Czasami zbastuj co za dużo, to nie zdrowo

[01:53.04] Bo wpadniesz w leniwy nastrój i zeswoisz się z sofą

[01:55.51] Poddam się pod Boga osąd, ciekawe czy łamie prawo

[01:58.25] Bo skoro to niebo to na bank tam dużo palą

[02:04.27] | Refren |

[02:05.03] Precz z padaką, patrz jak lolki się tlą

[02:10.01] To naturalny plon, homegrown, outdoor, hydro

[02:14.51] Bo my palimy gdy wszyscy już śpią

[02:18.02] Moi ludzie tu są, to Ganja Mafia ziom

[02:23.51] Więc odrzuć marny gron, jak prawdziwi palacze

[02:26.50] | Felipe |

[02:26.77] Nie dla fejmu, poklasku, sławy, blasku, ani pod publikę

[02:30.01] Raczej się spliffem jego zagrożenie mitem z tych

[02:32.52] Kilku liter do F do N do S

[02:35.01] Fanatycy najlepszego sortu, wiesz co kruszy się

[02:37.80] Płonie haze, gaśnie stres, właśnie idą w zapomnienie

[02:40.51] Powiem ci od A do Z wszystko jeśli chodzi o palenie

[02:42.77] To Mary Jane, dobrze wiesz jak jest

[02:45.51] Znam ją lepiej niż sam siebie, przy mnie jest w nocy, w dzień ej

[02:48.27] Rzuca cień, na szarość dnia robimy zamach

[02:50.76] Gdy w płucach jest tlen mogę nawijać do rana

[02:53.78] To Canna Cannabis, THC, zielony liść

[02:56.03] Jeśli nie wiesz o co come on możesz wyjść przez te drzwi

[02:59.02] Mów mi Mister Weed, Master Yoda of skun

[03:01.51] Leci dobry bit, żadna Doda, kłoda to chuj

[03:04.00] Zielono mi, siły doda mi kolejny buch

[03:06.78] Nic dodać, nic ująć, palacze Ganja Mafia crew

[03:10.26] | Cuty |

[03:29.04] | Refren |

[03:29.27] Precz z padaką, patrz jak lolki się tlą

[03:34.51] To naturalny plon, homegrown, outdoor, hydro

[03:39.26] Bo my palimy gdy wszyscy już śpią

[03:42.51] Moi ludzie tu są, to Ganja Mafia ziom

[03:47.75] Więc odrzuć marny gron, jak prawdziwi palacze