Lrc Player

DZIECI GORSZEGO BOGA-[AudioTrimmer.com]

Unknown artist
[03:05.54]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:02.16] Czterdzieści koła wkładam

[00:02.97] Do sakwy, to na paliwo

[00:04.04] Do Beemki

[00:05.11] Szacunek tutaj jest więcej

[00:06.17] Warty niż Twoje

[00:07.30] Dior i Fendi

[00:08.64] Znowu się duszę, a nie mam

[00:09.69] Astmy, wyjeb ten tytoń mi z bletki

[00:11.03] Dwóch kryminalnych gapi się

[00:12.37] Z Astry, tylko lekarstwo

[00:13.42] Mam — gibon się kręci

[00:15.09] Kolega wybiegł wczoraj na pasy

[00:16.42] Żeby samemu nie trąbić (Uuu-i)

[00:18.01] To jedyne, co dostał na tacy

[00:19.34] Poznał ulice do kości (Ej, ej)

[00:22.59] Moje grono jest hermetyczne

[00:23.67] Jak ziplock (Tak jest)

[00:25.24] Powiedz kumplom, żeby

[00:25.79] Poszli do Elme, to może

[00:26.87] Ich przyjmą

[00:28.21] Kurwa Twoja mać — nic o nas

[00:29.25] Bez nas nie znasz, nie mów

[00:31.17] Tracisz tylko czas, a jest

[00:32.23] Go brak jak na widzeniu

[00:33.82] Do golenia używam brzytwy

[00:35.41] Kolega brzytwą odbiera długi

[00:37.01] Psy na winklu stoją jak cycki, ale

[00:38.87] Tych się nie da polubić

[00:39.92] Idę jak po swoje, jakby

[00:41.53] Ktoś mi zabrał

[00:42.92] Pobrudziłem dłonie, ciągle

[00:44.53] Je próbuję myć

[00:46.12] Mi i moim ludziom

[00:47.45] Mówią: "idź do diabła"

[00:49.34] Wychował nas gorszy Bóg — to my

[00:52.59] Idę jak po swoje, jakby

[00:54.18] Ktoś mi zabrał

[00:55.76] Pobrudziłem dłonie, ciągle

[00:57.64] Je próbuję myć

[00:59.52] Mi i moim ludziom

[01:00.31] Mówią: "idź do diabła"

[01:02.46] Wychował nas gorszy Bóg — to my.

[01:05.92] Życie to polowanie (Chamstwo)

[01:07.50] Zakładaj noktowizor (Flash, ow)

[01:09.40] Bo mają przejebane (Przejebane)

[01:10.76] Ci, co za mało widzą (Haha)

[01:12.36] Za długo stałem w bramie

[01:13.95] Dalej mam lepszy widok

[01:15.54] Więc patrzę na panoramę, choć

[01:17.14] I tak poszerzam horyzont

[01:18.50] Raz chwila góra,a raz

[01:19.29] Głębokie doły

[01:19.90] Wokół mnie OG, co

[01:21.00] Palą gibony (Puff, puff, puff)

[01:21.77] Tu robi się kółko i wraca do nory

[01:23.26] Pochodzę z komory, nie

[01:24.59] Odbiją sodowe wody

[01:25.66] Raz wpada siano, raz

[01:26.54] Pomysł do głowy

[01:27.47] Pierwsza osoba nie trybi bo nowa

[01:29.11] A jak dwulicowy, to nie ma rozmowy

[01:30.18] Nie pytaj o kierunkowy

[01:31.90] Poznałem szczęścia smak po to

[01:32.96] By tylko go zaraz zapomnieć

[01:34.62] Przespałem parę szans, przez

[01:35.96] To się pewnie wjebałem w insomnię

[01:37.86] Myślałem, że słabo się

[01:38.92] Trzymam już w garści

[01:39.71] Ale trzymałem pozornie

[01:40.81] Wracam do domu na czas

[01:41.88] Nie wydzwaniam diabła, to

[01:43.22] Nie dzwoni do mnie, ej.

[01:44.01] Idę jak po swoje, jakby

[01:45.37] Ktoś mi zabrał

[01:46.94] Pobrudziłem dłonie, ciągle

[01:48.82] Je próbuję myć

[01:50.41] Mi i moim ludziom

[01:51.75] Mówią: "idź do diabła"

[01:53.68] Wychował nas gorszy Bóg — to my.

[01:57.13] Tam, gdzie się reguły kończą

[01:58.46] To miasto, z którego

[01:59.25] Pochodzę, zaczyna

[02:00.32] Ze-zero pięć, kreska

[02:01.11] Osiem dwa zera, wczoraj

[02:02.18] Coś miałeś (Ni ma)

[02:03.76] Jaka sypialnia jest u Warszawy

[02:04.90] Jak tu co drugi nie kima?

[02:06.48] Fury na cegłach, hajsy na kontach

[02:08.08] Temat co lata jak viral

[02:09.69] Nie bez powodu się żegnamy z fartem

[02:11.04] Fury, kryminał obcina jak barber

[02:12.68] Nie raz Cię może to

[02:13.75] Sprowadzić w parter

[02:14.28] Rany zostawia to głębsze niż skalpel

[02:17.49] Jeśli los chciał dać mi

[02:18.56] Jeszcze jedną szansę

[02:19.63] To ją zrobię tak jak branże, jej

[02:21.50] Nie biorę na poważnie

[02:23.64] Życie każe, to się uczysz

[02:24.96] Trzymać gardę

[02:26.04] By Cię nie trafili w bramę i nie

[02:27.47] Pocięli jak sampel (Prrra)

[02:30.12] Odjeb numer, a Cię złamią

[02:31.45] Jak SIM kartę

[02:32.51] Nawet jak na słupa starter

[02:33.84] To nie ważne.

[02:34.96] Dzieci gorszego Boga, no

[02:36.56] Bo spadamy wam z nieba

[02:38.16] Doszedłeś po tych krokach

[02:39.47] Do zakazanego drzewa

[02:41.33] Poświęciłem wiele ofiar, ale

[02:42.93] Tutaj nie ma przebacz

[02:45.32] To była ciężka droga, lecz

[02:46.12] Taką chodzi kariera (Dlatego)

[02:49.06] Kiedy jedzie STXWGN za nim

[02:50.39] Tłum wyznawców

[02:51.71] Skrywam więcej niż to, co może

[02:53.30] Ci ukryć kaptur

[02:54.64] Kiedyś może było cienko, dziś

[02:56.50] Jest gruby łańcuch

[02:58.08] Bo mi się powodzi nawet

[02:59.15] Trzymając się suchych faktów.