DZIECI GORSZEGO BOGA-[AudioTrimmer.com]
[00:02.16] Czterdzieści koła wkładam
[00:02.97] Do sakwy, to na paliwo
[00:04.04] Do Beemki
[00:05.11] Szacunek tutaj jest więcej
[00:06.17] Warty niż Twoje
[00:07.30] Dior i Fendi
[00:08.64] Znowu się duszę, a nie mam
[00:09.69] Astmy, wyjeb ten tytoń mi z bletki
[00:11.03] Dwóch kryminalnych gapi się
[00:12.37] Z Astry, tylko lekarstwo
[00:13.42] Mam — gibon się kręci
[00:15.09] Kolega wybiegł wczoraj na pasy
[00:16.42] Żeby samemu nie trąbić (Uuu-i)
[00:18.01] To jedyne, co dostał na tacy
[00:19.34] Poznał ulice do kości (Ej, ej)
[00:22.59] Moje grono jest hermetyczne
[00:23.67] Jak ziplock (Tak jest)
[00:25.24] Powiedz kumplom, żeby
[00:25.79] Poszli do Elme, to może
[00:26.87] Ich przyjmą
[00:28.21] Kurwa Twoja mać — nic o nas
[00:29.25] Bez nas nie znasz, nie mów
[00:31.17] Tracisz tylko czas, a jest
[00:32.23] Go brak jak na widzeniu
[00:33.82] Do golenia używam brzytwy
[00:35.41] Kolega brzytwą odbiera długi
[00:37.01] Psy na winklu stoją jak cycki, ale
[00:38.87] Tych się nie da polubić
[00:39.92] Idę jak po swoje, jakby
[00:41.53] Ktoś mi zabrał
[00:42.92] Pobrudziłem dłonie, ciągle
[00:44.53] Je próbuję myć
[00:46.12] Mi i moim ludziom
[00:47.45] Mówią: "idź do diabła"
[00:49.34] Wychował nas gorszy Bóg — to my
[00:52.59] Idę jak po swoje, jakby
[00:54.18] Ktoś mi zabrał
[00:55.76] Pobrudziłem dłonie, ciągle
[00:57.64] Je próbuję myć
[00:59.52] Mi i moim ludziom
[01:00.31] Mówią: "idź do diabła"
[01:02.46] Wychował nas gorszy Bóg — to my.
[01:05.92] Życie to polowanie (Chamstwo)
[01:07.50] Zakładaj noktowizor (Flash, ow)
[01:09.40] Bo mają przejebane (Przejebane)
[01:10.76] Ci, co za mało widzą (Haha)
[01:12.36] Za długo stałem w bramie
[01:13.95] Dalej mam lepszy widok
[01:15.54] Więc patrzę na panoramę, choć
[01:17.14] I tak poszerzam horyzont
[01:18.50] Raz chwila góra,a raz
[01:19.29] Głębokie doły
[01:19.90] Wokół mnie OG, co
[01:21.00] Palą gibony (Puff, puff, puff)
[01:21.77] Tu robi się kółko i wraca do nory
[01:23.26] Pochodzę z komory, nie
[01:24.59] Odbiją sodowe wody
[01:25.66] Raz wpada siano, raz
[01:26.54] Pomysł do głowy
[01:27.47] Pierwsza osoba nie trybi bo nowa
[01:29.11] A jak dwulicowy, to nie ma rozmowy
[01:30.18] Nie pytaj o kierunkowy
[01:31.90] Poznałem szczęścia smak po to
[01:32.96] By tylko go zaraz zapomnieć
[01:34.62] Przespałem parę szans, przez
[01:35.96] To się pewnie wjebałem w insomnię
[01:37.86] Myślałem, że słabo się
[01:38.92] Trzymam już w garści
[01:39.71] Ale trzymałem pozornie
[01:40.81] Wracam do domu na czas
[01:41.88] Nie wydzwaniam diabła, to
[01:43.22] Nie dzwoni do mnie, ej.
[01:44.01] Idę jak po swoje, jakby
[01:45.37] Ktoś mi zabrał
[01:46.94] Pobrudziłem dłonie, ciągle
[01:48.82] Je próbuję myć
[01:50.41] Mi i moim ludziom
[01:51.75] Mówią: "idź do diabła"
[01:53.68] Wychował nas gorszy Bóg — to my.
[01:57.13] Tam, gdzie się reguły kończą
[01:58.46] To miasto, z którego
[01:59.25] Pochodzę, zaczyna
[02:00.32] Ze-zero pięć, kreska
[02:01.11] Osiem dwa zera, wczoraj
[02:02.18] Coś miałeś (Ni ma)
[02:03.76] Jaka sypialnia jest u Warszawy
[02:04.90] Jak tu co drugi nie kima?
[02:06.48] Fury na cegłach, hajsy na kontach
[02:08.08] Temat co lata jak viral
[02:09.69] Nie bez powodu się żegnamy z fartem
[02:11.04] Fury, kryminał obcina jak barber
[02:12.68] Nie raz Cię może to
[02:13.75] Sprowadzić w parter
[02:14.28] Rany zostawia to głębsze niż skalpel
[02:17.49] Jeśli los chciał dać mi
[02:18.56] Jeszcze jedną szansę
[02:19.63] To ją zrobię tak jak branże, jej
[02:21.50] Nie biorę na poważnie
[02:23.64] Życie każe, to się uczysz
[02:24.96] Trzymać gardę
[02:26.04] By Cię nie trafili w bramę i nie
[02:27.47] Pocięli jak sampel (Prrra)
[02:30.12] Odjeb numer, a Cię złamią
[02:31.45] Jak SIM kartę
[02:32.51] Nawet jak na słupa starter
[02:33.84] To nie ważne.
[02:34.96] Dzieci gorszego Boga, no
[02:36.56] Bo spadamy wam z nieba
[02:38.16] Doszedłeś po tych krokach
[02:39.47] Do zakazanego drzewa
[02:41.33] Poświęciłem wiele ofiar, ale
[02:42.93] Tutaj nie ma przebacz
[02:45.32] To była ciężka droga, lecz
[02:46.12] Taką chodzi kariera (Dlatego)
[02:49.06] Kiedy jedzie STXWGN za nim
[02:50.39] Tłum wyznawców
[02:51.71] Skrywam więcej niż to, co może
[02:53.30] Ci ukryć kaptur
[02:54.64] Kiedyś może było cienko, dziś
[02:56.50] Jest gruby łańcuch
[02:58.08] Bo mi się powodzi nawet
[02:59.15] Trzymając się suchych faktów.
