Słuchawki
[01:21.36] Latam niczym Boeing, nie powstrzyma mnie nic
[00:00.00] Miej wzrok na mojej dłoni, przed bang usłyszysz klik
[00:00.00] Jak ma dusza pragnie wyjść z ciała, tak nazywam syf z głowy
[00:00.00] Mam na uszach syk – spadam, głowa stwarza zmysł mowy
[00:00.00] Stereofonia mych ust bije w uszy jak i po twarzach
[00:00.00] Tak was sobie oglądam i cóż, chyba jeszcze będę sie powtarzał
[00:00.00] Czemu wielu tak to zraża? Czemu wielu tak to męczy?
[00:00.00] Sukces mają za zbrodnię więc mi dane było go popełnić
[00:00.00] Czuję się jak stryczek, bo na mnie wieszają psy (ajajajaj...)
[00:00.00] Zagubione smycze, głowy wyrzucone za drzwi (ajajajaj...)
[00:00.00] Nie udaje, że nie widzę, wielu marszczy brwi (ajajajaj...)
[00:00.00] Niepodniesione słuchawki, bunt, odraza i wstyd (ajajajaj...)
[00:00.00] Niepodniesione słuchawki, krzyki sąsiadów za ścianą
[00:00.00] Przedpokój, na oczach klapki
[00:00.00] Zamiast w szafie tak je trzymają
[00:00.00] Jak budzi cię rano myśl, że myśleć o tym nie możesz
[00:00.00] Ja życie łapie za pysk choć kąsa przez to mnie w dłonie
[00:00.00] To Niepodniesione słuchawki i szczęk butelek pod klatką
[00:00.00] Szczękanie już mnie nie martwi skoro nie rozmija mnie z szansą
[00:00.00] Niepodniesione słuchawki, jak strzała w serce i wstyd
[00:00.00] Jak ręka dotyka klamki, ty się witasz, ja mówię: wyjdź!
[00:00.00] Gonie myśli, myśli gonie, moje skronie czują pęd
[00:00.00] Mnożę zyski, zyski mnożę, znów może oplują mnie
[00:00.00] Ja mówię shit (low, low), jak mówią giń (low, low)
[00:00.00] Bo schodzą mi poniżej pasa słowa ich (low, low)
[00:00.00] Ja nie marzę, ja celuję, suche oczy dobrze mieć
[00:00.00] Po odwadze jak hejtujesz sukę w nocy mocniej jeb
[00:00.00] Stwierdzam, że nie ma jej pierwszej i drugiej
[00:00.00] To głuche telefony po pierwszej czy drugiej
[00:00.00] Jak nie chcesz gadać ze mną, to nie dzwoń, takie trudne?
[00:00.00] Tak działa każdy hejt, czytam to się karmię gównem
[00:00.00] Czego ty pragniesz już wiem, to nie przypadek rzadki
[00:00.00] To wyjaśnia pokrótce, że jesteśmy z innej bajki
[00:00.00] Laski piszą, nastki piszą, starsi piszą, wszędzie problem
[00:00.00] Komentują komentarze, obce twarze niewygodne
[00:00.00] Myślą, że są tacy hit, ja się zajadam popcornem
[00:00.00] Przecież już od dawna kurwy nie odbieram tych połączeń
[00:00.00] Czuję się jak stryczek, bo na mnie wieszają psy (ajajajaj...)
[00:00.00] Zagubione smycze, głowy wyrzucone za drzwi (ajajajaj...)
[00:00.00] Niepodniesione słuchawki, to odpowiedź, gdy któryś z nich mnie o coś spyta
[00:00.00] Niepodniesione słuchawki, to odpowiedź ty wsłuchuj się w nie, bo to cisza
[00:00.00] Gonie myśli, myśli gonie, moje skronie czują pęd
[00:00.00] Mnożę zyski, zyski mnożę, znów może oplują mnie
[00:00.00] Ja mówię shit (low, low), jak mówią giń (low, low)
[00:00.00] Bo schodzą mi poniżej pasa słowa ich (low, low)
[00:00.00] Ja nie marzę, ja celuję, suche oczy dobrze mieć
[00:00.00] Po odwadze jak hejtujesz sukę w nocy mocniej jeb
[00:00.00] Stwierdzam, że nie ma jej pierwszej i drugiej
[00:00.00] To głuche telefony po pierwszej czy drugiej
