ShadowVille Productions Memories of you
[00:19.17] Opowiem wam historie
[00:20.54] O pewnym mlodym
[00:21.22] Chlopaku byl zakochany
[00:22.34] W niej brak milosci smaku
[00:23.60] On kochał mocno ją
[00:24.70] I traktował jak misiaka
[00:25.19] Do niej sie przytuli nawet
[00:26.44] Nie dostal buziaka on
[00:27.43] Mogl dla niej zrobic
[00:28.29] Wszystko ale ona go olala
[00:28.85] On myslal o niej a ona plakala
[00:30.15] Zycie mial pojebane
[00:31.33] Bo byl zwyklym narkomanem
[00:31.93] Wciągał ten jebany proch
[00:32.92] I handlowal nawet gramem
[00:33.68] Jego zycie bylo takie
[00:35.12] I skladało sie o cpaniu
[00:35.76] Chcial zerwac z tym wszystkim
[00:36.81] Myslał o milosnym daniu
[00:37.63] Jego matka z dnia na dzien
[00:38.49] Byla zalamana ale dobrze wiedziala
[00:39.68] Ze przez syna jest kochana
[00:41.11] On traktowal swoją mame jak
[00:41.95] Bliskiego przyjaciela byl bardzo
[00:45.30] Szczęśliwy ze przychodzi co niedziela opowiadal jej o wszystkim
[00:47.15] Ze jest mocno zakochany a ta dziewczyna mysli ze jest w chuj pojebany
[01:24.16] Chlopak tego nie wytrzymal ze go wszyscy olewają i wykrzyczał na caly swiat niech te suki sie ruchają był taki zalamany ze az patrzec sie nie dalo wciągnoł taką mocną kreche ze od tak go zajebalo znalazlen go w piwnicy siedział przy okrągłym stole zadzwonilem po karetkę i krzyczalem ty matole lekarze ratowali ale rady juz nie dali
[02:08.69] Jego matka przyjechala i sie wszyscy popłakali dlaczego on sie zabił to bylo główne pytanie na koniec jak to zrobil napisal list na pozegnanie w tym liscie bylo tak ze przeprasza swoją mame on by tego nie zrobil ale zycie jest kopane przepraszał również za to ze byl zwyklym narkomanem wkurwił sie tez na to ze musiał handlowac gramem na koniec tylko dodam ze byl moim przyjacielem traktowałem go jak brata nie byl dla mnie zadnym cwelem
[02:14.50] Dlaczego ta miłość tak kurwa mocno boli zostawi ci kobieta i związek sie pierdoli lazi na jakies imprezy po tem kumpel ją upija z
[02:34.70] Godziny na godzine to ruchanie szybciej mija zapamiętaj gdzie koledzy co wam tutaj napisałem jestem zwykłym raperem ale zycie juz poznałem niestety moj przyjaciel cale zycie mial zjebane spierdolił z tego świata mial na wszystko wyjebane żałuję tylko tego ze mu ręki nie podałem szanowałem go jak brata ale mu pomóc nie umiałem ten chlopak mial tak ze go zycie ukarało nie dał juz rady i do nieba go zabrało trakuje go jak brata bo byl dla mnie jak brat teraz juz go nie ma kopie sie caly swiat końcówka opowieści będzie taka powiedz swej dziewczynie zeby sala nadal ptaka
