WHITE 2115 - FRANK SLADE
[00:17.20] Racja, trochę zmęczyły noce do późna
[00:20.95] Ale znowu siedzę, i nie mogę pójść spać
[00:25.20] Chciałem mieć samotność, i kurwa już mam
[00:29.43] Paradoks, bo naprawdę nie chcę być tu znów sam bo
[00:33.93] Na stole JB nie wódka, gdzie moja bejbi, nie kurwa
[00:37.69] Każdy wie H8M3, bo ugram sos większy niż te ich pare stów, brat
[00:41.71] Ja za bardzo się huśtam, w pokoju mi panuje półmrok
[00:46.18] Nie potrafię se powiedzieć "to już chuj tam"
[00:47.93] Chciałbym znowu poczuć luz, ziom
[00:50.47] Chciałbym już, powiedzieć "chuj w to", ale mi za trudno, ale już za późno
[00:53.95] Dlatego wyląduję z alko znów sam, kolejny wieczór wracam z butlą
[00:58.19] Jestem szczery, bezpośredni. Masz fajną dupę i uśmiech
[01:02.73] Jesteś super i czuję że uśniesz na mnie, wtulisz, więc jebać poduszkę
[01:07.20] Mam wadę bo cię rozpuszczę w alko
[01:09.20] Będę twoim kumplem a na noc ty moją kochanką (eeeeeee)
[01:12.45] Chyba za dobrze znam to
[01:16.18] I znów nie mogę spać, nie
[01:20.45] Czemu pokój tobą pachnie
[01:23.95] Czemu pościel tobą pachnie
[01:27.45] Czuję twój zapach tak jak Frank Slade
[01:49.69] Zrobiłaś pustkę z głowy
[01:50.68] Widzę cierpienie, chociaż mam już puste oczy
[01:52.68] Znowu jakaś prosi żebym łapy w bluzkę włożył
[01:54.18] Jedyna możliwość poznania dla niej - bliski dotyk, ooo
[01:57.43] I nie wiem co mam robić, nie wiem co mam robić
[02:04.20] Nie wiem co mam robić
[02:07.20] Nie powiem ci "posyp", nie powiem ci "posyp"
[02:11.20] Miłość to mój jedyny narkotyk
[02:13.67] Którego znowu mi brak, i znowu jestem na głodzie
[02:16.45] Dlatego powiedz mi jak to jest możliwe - że czuję twój smak
[02:19.21] A nie ma ciebie koło mnie, no coś jest chyba nie tak
[02:21.71] - no bo cię widzę
[02:23.18] I znów nie mogę spać, nie
[02:26.45] Czemu pokój tobą pachnie
[02:30.93] Czemu pościel tobą pachnie
[02:34.96] Czuję twój zapach tak jak Frank Slade
