TACONAFIDE - Kryptowaluty
[00:35.08] Dobrze, że nie masz pieniędzy, bo wydałbyś wszystko na ciuchy
[00:36.86] U mnie spokojnie, powoli do przodu, u ciebie wahania jak kryptowaluty
[00:41.32] Nie gadaj do mnie, sprawdzam kwit online
[00:45.08] Pod materacem trzymam Bitcoina
[01:05.08] Pieniądz długi jak Manute
[01:07.84] Stawiam kroki duże, bo nie chadzam skrótem
[01:11.58] Każdy nowy projekt robi awanturę
[01:14.34] Temu bezdomnemu dam na bochen, temu dam na wódę
[01:18.58] Bo nie oceniam nikogo i nie lubię być oceniany
[01:21.35] Ziomki z Interii pisały recenzję, nim album do końca został wysłuchany
[01:25.08] Nigdy nie robię niczego dla like'ów, jedynie dla hajsu, spokoju i mamy
[01:28.85] Tylko że nie chcę się znaleźć pod ścianą i rzucić muzykę, bo robię reklamy
[01:32.83] Ona mnie pyta o moje klimaty, mówię jej prawdę - Gombrowicz i trapy
[01:36.58] Szama i trochę footballu poza tym, spokój, gdy wracam do domu po pracy
[01:40.83] Oni mnie męczą jak upał, nigdy nie wrócą do trendu jak żupan
[01:43.84] Fifi se idzie do celu po trupach. Pragnę wolnego weekendu jak Kuchar
[01:49.33] Trudne czasy nas nadeszły
[01:53.09] Ciągle spija krew ta banda kleszczy
[01:55.34] Wyrzuciłem ich z niesmakiem, jestem Magda Gessler
[01:58.60] Oni nawet nie są już przeszłością, to jest czas zaprzeszły
[02:02.83] Dobrze, że nie masz pieniędzy, bo wydałbyś wszystko na ciuchy
[02:05.58] U mnie spokojnie, powoli do przodu, u ciebie wahania jak kryptowaluty
[02:10.09] Nie gadaj do mnie, sprawdzam kwit online
[02:13.67] Pod materacem trzymam Bitcoina
[02:32.58] Nie chodzę na filmy Vegi, na imprezy w Sketchu
[02:33.83] Siedzę w loży Legii na kolegi meczu
[02:35.58] Który we mnie wierzył, jak nosiłem baggy
[02:37.10] Dziś zakładam sobie nowy Ralph do dresów, albo Tiro
[02:39.83] Mam na wszystko czas, tylko nie miłość
[02:41.83] Chyba to ją tak unicestwiło
[02:43.58] Ale kocham cię, żeby nie było
[02:46.58] Nowy Larry Flynt, a nie Hugh Hefner
[02:48.33] Chciałem walczyć z tym, ale bezskutecznie
[02:50.08] Moje myśli są brzydkie
[02:51.59] Zrobię z ciebie celebrytkę w tydzień, moje myśli są szpetne
[02:55.58] Nocą ruszam szukać zła jak Batman
[02:57.58] Jutro znowu będę jak Mahatma
[02:59.33] Sam się zastanawiam, ile lat mam
[03:01.58] Tylko dwa nastroje, dwa nastroje
[03:02.84] Zaraz czymś się uspokoję, masa wirtualnych monet
[03:05.61] Kawa, Xanax a na koniec znowu łapię paranoje
[03:16.09] Znowu trzęsę, znowu klubem (Znowu pensje, znowu grube)
[03:17.83] Znowu backstage, znowu weksle (Co ci jest Que, znowu smutek?)
[03:25.33] Pytasz, jaki jest ten drugi nastrój
[03:26.83] Nawet nie chcę patrzeć w oczy miastu
[03:28.58] Zastój, od miesiąca nie widziałem blasku, zbastuj
[03:32.36] Dobrze, że nie masz pieniędzy, bo wydałbyś wszystko na ciuchy
[03:34.08] U mnie spokojnie, powoli do przodu, u ciebie wahania jak kryptowaluty
[03:38.83] Nie gadaj do mnie, sprawdzam kwit online
[03:42.33] Pod materacem trzymam Bitcoina
[00:00.00] Kryptowaluty od Kotojelenia
[00:00.00] Mamo nie będę głodował, już o to się nie martw
[00:00.00] Wstaję w sobotę o świcie, nie piłem i pytam się po co ten melanż
[00:00.00] O dziewiętnastej otwieram se bordo, bo nocą się zmieniam
[00:00.00] Chcieli hajs niszczyć no i hajs wydać
[00:00.00] Wolę hajs liczyć, wolę hajs trzymać
[00:00.00] Jeżdżę jedną furą, nie chcę was ścigać
[00:00.00] Kiedyś będzie urlop, teraz czas tyrać
[00:00.00] Będę pił kawę, będę jadł bekon
[00:00.00] Będę żył w chacie w stylu Art déco
[00:00.00] Wielki kwadrat mc, a ty nadal Fredo
[00:00.00] Będę śmiał się kiedy przyjdzie armagedon
[00:00.00] W mózgu spokój, w duszy harce
[00:00.00] Trzymam te banknoty, by je upchnąć w klatce
[00:00.00] Kiedyś pieniądz mi uciekał, dzisiaj żmudnie walczę
[00:00.00] By nie skończył się niespodziewanie niby tusz w drukarce
[00:00.00] ♪
