11. Verba - Młode Wilki 11
[00:22.43] Kochał to uczucie, gdy adrenalina skacze,
[00:27.92] Kochał swą dziewczynę, która teraz płacze.
[00:33.18] Nie ma już odwrotu, gaśnie serca bicie,
[00:38.41] Nie zdążył zrozumieć jak kruche jest życie.
[00:42.93] 1.
[00:44.44] Były sytuacje, co przyspieszały bicie serca,
[00:47.92] Motocykle wszędzie są, patrz w lusterka.
[00:49.93] Czy wróci cały do domu - nie wiedział,
[00:52.19] Motocykl, jak miłość, czasem wszystko zabiera.
[00:55.42] Mawiał "jazda motocyklem jest jak seks,
[00:57.17] Kiedy pęknie guma, życie często wali się."
[01:00.17] Ryk silnika dawał po całości,
[01:02.46] Kupiłem, a mówią, że nie kupisz miłości.
[01:04.92] Obiecaj jej, że wrócisz, że nie zapomnisz,
[01:07.92] Pytaj koni mechanicznych, życie zależy od nich.
[01:10.70] Wkrótce na obroty dawał do odcięcia,
[01:12.94] Co się potem działo, to nie masz pojęcia.
[01:15.42] To nie prawda, że jechał 200 i że w mieście,
[01:18.20] Lecz niestety zawiodło go szczęście.
[01:20.43] Maszyna roztrzaskana, go już nie ma z nami tu,
[01:22.92] Zabrał go do siebie Bóg.
[01:24.67] Ref.
[01:25.42] Kochał to uczucie, gdy adrenalina skacze,
[01:29.67] Kochał swą dziewczynę, która teraz płacze.
[01:40.45] Nie ma już odwrotu, gaśnie serca bicie,
[01:40.92] Nie zdążył zrozumieć jak kruche jest życie.
[01:44.45] 2.
[01:45.91] Los jest nam pisany z góry, nie da się go zmieniać,
[01:48.43] Jeśli zginę, to dlatego, że spełniałem swe marzenia.
[01:51.46] "Używaj mózgu" - często śmiał się,
[01:53.94] "Bo inaczej będzie leżeć na asfalcie!"
[01:56.71] Wspominam Twoje słowa, brachu
[01:58.92] "Jakie jest śmiertelne przyspieszenie od zera do piachu?"
[02:01.72] Byłeś bratem, przyjacielem, byłeś przyszłym ojcem,
[02:04.42] Wszyscy pamiętamy, nikt o Tobie nie zapomnie.
[02:06.92] Wszyscy się spotkamy, czas wszystkich nas poskłada,
[02:08.92] Gnaj, bracie, po niebieskich autostradach,
[02:12.42] "LwG" - pozdrowienie, lewa w górę!
[02:14.45] To dla Ciebie wieczna pamięć i szacunek.
[02:17.45] Młode Wilki, łzy płynące,
[02:19.68] razem z Twym odejściem zaszło słońce.
[02:21.92] Deszcz lał od rana samego,
[02:24.18] Garść piasku na trumnie przyjaciela najlepszego.
[02:26.17] Ref.
[02:51.17] Kochał to uczucie, gdy adrenalina skacze,
[02:51.92] Kochał swą dziewczynę, która teraz płacze.
[02:56.21] Nie ma już odwrotu, gaśnie serca bicie,
[03:01.20] Nie zdążył zrozumieć jak kruche jest życie. x2
