kartky - budzę się spać (prod. Astrowilk, Leśny)-[AudioTrimmer.com]
[00:03.13] Nie rusza mnie ani
[00:04.06] Jedna Twoja łza
[00:06.14] Nie dotkniesz zimnych źrenic
[00:07.54] Które spowiła mgła
[00:09.84] Nie mogę tego zmienić
[00:11.55] Jak monochrom u tła
[00:13.64] Ty powiedz kurwa na głos
[00:15.09] Jeszcze raz kogo znasz
[00:17.89] Ja dobrze wiem jak bardzo
[00:19.83] Nie chce mnie świat
[00:21.85] Dlatego znów się budzę
[00:23.15] Tylko po to by spać
[00:25.58] I wyjebane kiedy na mnie
[00:27.46] Był tutaj hype
[00:29.38] Jestem prawdziwy zawsze
[00:30.83] Jak na Instagram live.
[00:34.14] Wychodzę sobie pod blok z Tobą
[00:36.15] A to nie ta osoba wczoraj
[00:37.15] Lała mi do mordy
[00:38.55] Wywodzę się z tego, że
[00:39.63] To logo, które noszę
[00:40.42] Niekoniecznie pasowało
[00:41.12] Mi do streetwearowych spodni
[00:42.83] To tylko ja i mój mrok
[00:44.09] Kurwa, miałem przejebany rok
[00:45.88] Wy się dziwicie, że się nie
[00:47.09] Zabiłem już wtedy
[00:48.12] A przecież dno to mój dom
[00:50.20] Skóra jak z reklamy Vichy
[00:52.14] Końcowe napisy na ścianach
[00:53.61] Niby to żadna na honorze plama
[00:55.88] A mocno spuchnięta
[00:57.12] Już klama od ćpania
[00:58.09] Jak układałem balony z kolegą
[00:59.61] Jak jechało Tour de
[01:00.82] Pologne to był dramat
[01:01.92] Życie stworzone z niczego
[01:03.31] Zabiera Ci każdy od tak jak ta drama
[01:05.65] Jak rok z Maćkiem byłem
[01:06.85] W Hiszpanii na robocie
[01:07.83] Którą tak serio nie
[01:08.56] Bardzo pamiętam
[01:09.65] Słuchałem tam tylko Centymetr
[01:11.07] VNM i Hotel od Rasa i Menta
[01:13.35] Wróciłem tylko na święta
[01:15.09] Spuchnięty od wódy i sangrii
[01:17.39] Przywiozłem 50 euro i w kraju
[01:19.13] Od razu wyciągnąłem szklanki
[01:21.33] 20 lat Kartky se tańczy
[01:22.54] A próbował zrobić
[01:23.64] Coś więcej niż każdy
[01:25.36] To zapach wolności
[01:26.13] Co jest tego warty
[01:27.06] Jak święta ta skórka
[01:27.88] Od jej pomarańczy
[01:29.18] Dziś odechciało się walczyć
[01:30.36] Po dwunastu latach, naprawdę
[01:33.09] I wyjebane ja jadę, wyślę
[01:35.32] Ci pocztówkę, skarbie
[01:36.87] Pokusa się zabić jest mdła
[01:38.32] Mama dostałaby za mały hajs
[01:39.84] Chłopakom nie zdążę
[01:41.08] Odpracować zła, babci nie
[01:42.38] Zdążę pomalować ścian
[01:44.11] Bratu nie oddam tych
[01:45.13] Chwil bez tatusia
[01:46.07] A dupom zabiorę też
[01:47.08] Super Kubusia nie chcę być
[01:48.59] Winny za powódź i upał
[01:49.65] Więc jak się ogarnę to
[01:51.07] Wtedy pokażę Wam
[01:52.86] Jaki jestem naprawdę
[01:54.07] Z luzem na bani jak
[01:55.16] W trasie na koncert
[01:56.09] Jak z dobrą ekipą to
[01:57.10] Nawet za drobne to dni
[01:58.31] Których jak Ty nigdy nie zapomnę
[02:00.16] Choć w każdym mieście
[02:01.12] Jak frajer się pruł
[02:02.13] To jak przez mgłę jego portret
[02:04.03] Allan Iverson, Steve Porter
[02:07.63] Możesz nazywać to sportem z ulicy
[02:09.37] Ja układam pionki
[02:10.59] Znów na szachownicy
[02:11.62] Opowiedz o tym wariatom
[02:12.84] Z dzielnicy gdy marzą
[02:14.10] O nowej BM-ce jak dzicy
[02:15.58] A kiedy bliscy znów wątpią
[02:16.82] Wyślij im pocztówkę z
[02:18.34] London i tak szybciutko zapomną
[02:21.32] I znowu zostaniesz sam
[02:23.13] Uśmiechnij się wtedy przez okno
[02:25.06] I posłuchaj ulic, co mokną
[02:27.05] Gdy usłyszysz znowu
[02:27.88] W słuchawkach: "siema wariaty, to ja"
[02:30.86] Zawsze było smutno
[02:32.13] Co mordo? A uśmiech
[02:33.14] Przez łzy to samotność
[02:34.85] Ja w pociągu otwieram porto
[02:36.05] I za każdego pije do dna
[02:38.11] Outside (Outside).
[02:53.09] Nie rusza mnie ani
[02:54.34] Jedna Twoja łza
[02:56.61] Nie dotkniesz zimnych źrenic
[02:58.06] Które spowiła mgła
[03:00.38] Nie mogę tego zmienić
[03:01.85] Jak monochrom u tła
[03:04.31] Ty powiedz kurwa na głos
[03:05.62] Jeszcze raz kogo znasz
[03:08.36] Ja dobrze wiem jak bardzo
[03:09.81] Nie chce mnie świat
[03:12.10] Dlatego znów się budzę
[03:13.35] Tylko po to by spać
[03:15.84] I wyjebane kiedy na mnie
[03:17.80] Był tutaj hype
[03:19.84] Jestem prawdziwy zawsze
[03:21.12] Jak na Instagram live.
[03:25.34] Masz kolegę geja, który
[03:26.32] Się puścił z kolegą co
[03:27.38] Nie jest też gejem a na
[03:29.06] Melanżu chcesz go zapierdolić
[03:30.62] Bo puszcza na zmianę
[03:31.63] Ci Britney i Peje
[03:33.61] Połowa sali się śmieje
[03:34.44] Ja kurwa wychodzę
[03:35.36] Nie mogę wytrzymać
[03:36.86] Na schodach dziwki z torbami
[03:38.11] Z tym mokrym i żółtym
[03:39.08] Deklarują przyjaźń
[03:40.85] Ostatnie co zrobię, to
[03:41.64] Wyjdę gdzieś z nimi
[03:42.57] Ostatniej zaufam jak
[03:43.34] Się do mnie ślini
[03:44.41] Ostatnie co słyszysz
[03:45.32] Abonent na linii
[03:46.59] A pierwsze za późno, już kminisz?
[03:48.40] Nie masz w necie opinii
[03:50.07] A pewność do słów
[03:51.40] I do każdej tej linii
[03:52.05] Masz czelność obarczać
[03:53.17] Mnie wojną z bliskimi
[03:54.12] Spójrz w lustro i zobacz
[03:55.12] Czyje życie widzisz
[03:56.18] Życiowy statysta to zawód
[03:57.42] Chociaż zakurwia
[03:58.57] Do pracy za siedem
[04:00.07] Z jachtu na basen i w góry
[04:01.13] A z imprezki znów
[04:02.38] Na imprezę, hehehe
[04:03.84] Widział na Insta me chmury
[04:05.31] Połączył je z kawałkiem z niebem
[04:06.60] I debil wypisuje znowu
[04:09.07] Po koksie, że życie jest
[04:10.38] Piękne jak nie wiem
[04:11.63] Nie wiem, nie wiem, nie
[04:13.55] Widziałem ich oczami
[04:15.36] Każdy Twój ciężki grzech
[04:17.56] I tańczyłem z błaznami
[04:19.38] Wokół nas tylko śmierć
[04:21.63] I krzyczałem latami
[04:23.13] Teraz został mi szept.
