Lrc Player

kartky - budzę się spać (prod. Astrowilk, Leśny)-[AudioTrimmer.com]

Unknown artist
[04:27.44]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:03.13] Nie rusza mnie ani

[00:04.06] Jedna Twoja łza

[00:06.14] Nie dotkniesz zimnych źrenic

[00:07.54] Które spowiła mgła

[00:09.84] Nie mogę tego zmienić

[00:11.55] Jak monochrom u tła

[00:13.64] Ty powiedz kurwa na głos

[00:15.09] Jeszcze raz kogo znasz

[00:17.89] Ja dobrze wiem jak bardzo

[00:19.83] Nie chce mnie świat

[00:21.85] Dlatego znów się budzę

[00:23.15] Tylko po to by spać

[00:25.58] I wyjebane kiedy na mnie

[00:27.46] Był tutaj hype

[00:29.38] Jestem prawdziwy zawsze

[00:30.83] Jak na Instagram live.

[00:34.14] Wychodzę sobie pod blok z Tobą

[00:36.15] A to nie ta osoba wczoraj

[00:37.15] Lała mi do mordy

[00:38.55] Wywodzę się z tego, że

[00:39.63] To logo, które noszę

[00:40.42] Niekoniecznie pasowało

[00:41.12] Mi do streetwearowych spodni

[00:42.83] To tylko ja i mój mrok

[00:44.09] Kurwa, miałem przejebany rok

[00:45.88] Wy się dziwicie, że się nie

[00:47.09] Zabiłem już wtedy

[00:48.12] A przecież dno to mój dom

[00:50.20] Skóra jak z reklamy Vichy

[00:52.14] Końcowe napisy na ścianach

[00:53.61] Niby to żadna na honorze plama

[00:55.88] A mocno spuchnięta

[00:57.12] Już klama od ćpania

[00:58.09] Jak układałem balony z kolegą

[00:59.61] Jak jechało Tour de

[01:00.82] Pologne to był dramat

[01:01.92] Życie stworzone z niczego

[01:03.31] Zabiera Ci każdy od tak jak ta drama

[01:05.65] Jak rok z Maćkiem byłem

[01:06.85] W Hiszpanii na robocie

[01:07.83] Którą tak serio nie

[01:08.56] Bardzo pamiętam

[01:09.65] Słuchałem tam tylko Centymetr

[01:11.07] VNM i Hotel od Rasa i Menta

[01:13.35] Wróciłem tylko na święta

[01:15.09] Spuchnięty od wódy i sangrii

[01:17.39] Przywiozłem 50 euro i w kraju

[01:19.13] Od razu wyciągnąłem szklanki

[01:21.33] 20 lat Kartky se tańczy

[01:22.54] A próbował zrobić

[01:23.64] Coś więcej niż każdy

[01:25.36] To zapach wolności

[01:26.13] Co jest tego warty

[01:27.06] Jak święta ta skórka

[01:27.88] Od jej pomarańczy

[01:29.18] Dziś odechciało się walczyć

[01:30.36] Po dwunastu latach, naprawdę

[01:33.09] I wyjebane ja jadę, wyślę

[01:35.32] Ci pocztówkę, skarbie

[01:36.87] Pokusa się zabić jest mdła

[01:38.32] Mama dostałaby za mały hajs

[01:39.84] Chłopakom nie zdążę

[01:41.08] Odpracować zła, babci nie

[01:42.38] Zdążę pomalować ścian

[01:44.11] Bratu nie oddam tych

[01:45.13] Chwil bez tatusia

[01:46.07] A dupom zabiorę też

[01:47.08] Super Kubusia nie chcę być

[01:48.59] Winny za powódź i upał

[01:49.65] Więc jak się ogarnę to

[01:51.07] Wtedy pokażę Wam

[01:52.86] Jaki jestem naprawdę

[01:54.07] Z luzem na bani jak

[01:55.16] W trasie na koncert

[01:56.09] Jak z dobrą ekipą to

[01:57.10] Nawet za drobne to dni

[01:58.31] Których jak Ty nigdy nie zapomnę

[02:00.16] Choć w każdym mieście

[02:01.12] Jak frajer się pruł

[02:02.13] To jak przez mgłę jego portret

[02:04.03] Allan Iverson, Steve Porter

[02:07.63] Możesz nazywać to sportem z ulicy

[02:09.37] Ja układam pionki

[02:10.59] Znów na szachownicy

[02:11.62] Opowiedz o tym wariatom

[02:12.84] Z dzielnicy gdy marzą

[02:14.10] O nowej BM-ce jak dzicy

[02:15.58] A kiedy bliscy znów wątpią

[02:16.82] Wyślij im pocztówkę z

[02:18.34] London i tak szybciutko zapomną

[02:21.32] I znowu zostaniesz sam

[02:23.13] Uśmiechnij się wtedy przez okno

[02:25.06] I posłuchaj ulic, co mokną

[02:27.05] Gdy usłyszysz znowu

[02:27.88] W słuchawkach: "siema wariaty, to ja"

[02:30.86] Zawsze było smutno

[02:32.13] Co mordo? A uśmiech

[02:33.14] Przez łzy to samotność

[02:34.85] Ja w pociągu otwieram porto

[02:36.05] I za każdego pije do dna

[02:38.11] Outside (Outside).

[02:53.09] Nie rusza mnie ani

[02:54.34] Jedna Twoja łza

[02:56.61] Nie dotkniesz zimnych źrenic

[02:58.06] Które spowiła mgła

[03:00.38] Nie mogę tego zmienić

[03:01.85] Jak monochrom u tła

[03:04.31] Ty powiedz kurwa na głos

[03:05.62] Jeszcze raz kogo znasz

[03:08.36] Ja dobrze wiem jak bardzo

[03:09.81] Nie chce mnie świat

[03:12.10] Dlatego znów się budzę

[03:13.35] Tylko po to by spać

[03:15.84] I wyjebane kiedy na mnie

[03:17.80] Był tutaj hype

[03:19.84] Jestem prawdziwy zawsze

[03:21.12] Jak na Instagram live.

[03:25.34] Masz kolegę geja, który

[03:26.32] Się puścił z kolegą co

[03:27.38] Nie jest też gejem a na

[03:29.06] Melanżu chcesz go zapierdolić

[03:30.62] Bo puszcza na zmianę

[03:31.63] Ci Britney i Peje

[03:33.61] Połowa sali się śmieje

[03:34.44] Ja kurwa wychodzę

[03:35.36] Nie mogę wytrzymać

[03:36.86] Na schodach dziwki z torbami

[03:38.11] Z tym mokrym i żółtym

[03:39.08] Deklarują przyjaźń

[03:40.85] Ostatnie co zrobię, to

[03:41.64] Wyjdę gdzieś z nimi

[03:42.57] Ostatniej zaufam jak

[03:43.34] Się do mnie ślini

[03:44.41] Ostatnie co słyszysz

[03:45.32] Abonent na linii

[03:46.59] A pierwsze za późno, już kminisz?

[03:48.40] Nie masz w necie opinii

[03:50.07] A pewność do słów

[03:51.40] I do każdej tej linii

[03:52.05] Masz czelność obarczać

[03:53.17] Mnie wojną z bliskimi

[03:54.12] Spójrz w lustro i zobacz

[03:55.12] Czyje życie widzisz

[03:56.18] Życiowy statysta to zawód

[03:57.42] Chociaż zakurwia

[03:58.57] Do pracy za siedem

[04:00.07] Z jachtu na basen i w góry

[04:01.13] A z imprezki znów

[04:02.38] Na imprezę, hehehe

[04:03.84] Widział na Insta me chmury

[04:05.31] Połączył je z kawałkiem z niebem

[04:06.60] I debil wypisuje znowu

[04:09.07] Po koksie, że życie jest

[04:10.38] Piękne jak nie wiem

[04:11.63] Nie wiem, nie wiem, nie

[04:13.55] Widziałem ich oczami

[04:15.36] Każdy Twój ciężki grzech

[04:17.56] I tańczyłem z błaznami

[04:19.38] Wokół nas tylko śmierć

[04:21.63] I krzyczałem latami

[04:23.13] Teraz został mi szept.