Dlaczego wątpisz
[00:17.26] Dlaczego wciąć wątpisz, nie umiesz wziąć się w garść,
[00:21.46] Jeśli znowu tak postąpisz, nie będzie więcej szans,
[00:26.11] Nie daj się im pogrążyć, wstań jeszcze jeden raz,
[00:30.61] Wiem za masz w sobie moc i że pokonasz swój strach,
[00:35.72] Ile można wątpić, samemu się rujnować,
[00:40.20] Wokół pełno emocji, tym bardziej się nie chowaj,
[00:44.44] Jeśli nie zrobisz kroku, będziesz musiał się cofać,
[00:49.40] I tak nie poznasz losu, warto zaryzykować,
[00:54.10] Więc chwyć za broń.
[00:55.48] Los obrócił się plecami, zostawił Cię na lodzie,
[00:57.46] Nogi chwiały się za bardzo, upadałeś wielokrotnie,
[00:59.90] Wiem jak łatwo jest się zrazić po przegranych,
[01:02.14] A nie walczyć jeszcze gorzej, gdzie jest dobre rozwiązanie,
[01:04.90] Ta, wcale nie chciałeś za wiele,
[01:06.84] Zależało Ci na jednej sprawie, kurwa nic więcej,
[01:09.12] Taki jakim świat na wstępie wiąże ręce,
[01:11.41] I ciesze się że niesiesz na barkach, jebaną presje.
[01:14.79] Czasem nie da się inaczej,
[01:16.17] Nie poszło po dobroci, próbowałeś grać nieczysto,
[01:18.30] I mimo to jak grochem w ścianę, miał wyjebane los,
[01:20.83] Nie doczekałeś się wygranych, choć jej chciałeś wciąż
[01:23.31] Ta, a po czasie wszystko prysło,
[01:25.27] Znika świetlana przyszłość, z oczu jak śnieg po zimie,
[01:27.43] Z tych planów nic nie wyszło, ile można przegrywać,
[01:29.92] Zaszyłeś się jak większość ludzi nie ma co gdybać
[01:31.60] Dlaczego wciąć wątpisz, nie umiesz wziąć się w garść,
[01:35.23] Jeśli znowu tak postąpisz, nie będzie więcej szans,
[01:40.00] Nie daj się im pogrążyć, wstań jeszcze jeden raz,
[01:43.94] Wiem za masz w sobie moc i że pokonasz swój strach,
[01:49.58] Ile można wątpić, samemu się rujnować,
[01:53.81] Wokół pełno emocji, tym bardziej się nie chowaj,
[01:58.57] Jeśli nie zrobisz kroku, będziesz musiał się cofać,
[02:03.27] I tak nie poznasz losu, warto zaryzykować,
[02:07.50] Więc chwyć za broń.
[02:09.15] W cierpliwość, za dużo emocji świat nam daje,
[02:11.40] Chcemy sprawiedliwość, sami oszukując stale siebie,
[02:13.95] I innych także, przecież każdy z nas ma takie czarne zakamarki serca, które chowamy na zawsze,
[02:18.36] Ta, nie umiem poczekać, kroki w gorącej wodzie pogrążały mnie już nie raz,
[02:22.91] Bóg wie że jakiś człowiek nie ma w sobie żadnej złości,
[02:25.17] Każdy ma swój własny limit równowagi-stabilności,
[02:27.65] Wiele mam wątpliwości, jeszcze więcej nadziej,
[02:29.89] A tu jak życie mnie zmienia, rzadko ode mnie zależy,
[02:32.10] Czasem naprawdę chcemy czegoś zniewoleni z nami,
[02:34.31] Właśnie taki świat brutalny ściąga naszymi błędami,
[02:37.30] Ta, każdy z nas ma swoje rany, każdy poobijany był już nie raz w swoim życiu,
[02:41.25] Często nie mamy wpływu na to co ma się wydarzyć, a los nie zamierza pomoc
[02:45.43] I cicho siedzi w ukryciu.
[02:46.29] Dlaczego wciąć wątpisz, nie umiesz wziąć się w garść,
[02:49.30] Jeśli znowu tak postąpisz, nie będzie więcej szans,
[02:51.81] Nie daj się im pogrążyć, wstań jeszcze jeden raz,
[02:58.06] Wiem za masz w sobie moc i że pokonasz swój strach,
[03:03.24] Ile można wątpić, samemu się rujnować,
[03:07.76] Wokół pełno emocji, tym bardziej się nie chowaj,
[03:12.34] Jeśli nie zrobisz kroku, będziesz musiał się cofać,
[03:17.04] I tak nie poznasz losu, warto zaryzykować,
[03:19.89] Więc chwyć za broń.
[03:24.06] Widzę jak ludzie się męczą, ile razy upadłeś zanim przyszła obojętność,
[03:28.31] Dlaczego się poddałeś, czemu Ci wszystko jedno,
[03:31.13] Wiem, bo świat zabija w nas pewność siebie,
[03:32.78] Na barki daje nam zbyt wiele i po czasie zostajemy w jednym miejscu, bo nam się zwyczajnie nie chce,
[03:36.74] Chcemy żyć dostatecznie, a nie ponad przeciętnie, bo to drugie wymaga cierpień,
[03:41.48] Zabiera nam nadzieje przez co nie chce Ci się starać pewnie,
[03:44.24] Poszło na marne już zbyt wiele tych poświeceń i już tak zrzuciłeś balast, którym jest samo spełnienie,
[03:47.33] Twierdząc że nie pozwolisz się mu nabrać,
[03:51.04] Już nie skaczesz do gardła, nawet nie chcesz się bronić,
[03:52.40] Mówiłeś, że do diabla i tak nic nie wychodzi,
[03:55.47] Przyznałeś swe słabości, ze dość masz tego bagna, By los przestał Cię zwalczać,
[03:59.33] To boli.
[04:01.00] Dlaczego wciąć wątpisz, nie umiesz wziąć się w garść,
[04:02.97] Jeśli znowu tak postąpisz, nie będzie więcej szans,
[04:07.60] Nie daj się im pogrążyć, wstań jeszcze jeden raz,
[04:11.97] Wiem za masz w sobie moc i że pokonasz swój strach,
[04:17.22] Ile można wątpić, samemu się rujnować,
[04:21.71] Wokół pełno emocji, tym bardziej się nie chowaj,
[04:26.14] Jeśli nie zrobisz kroku, będziesz musiał się cofać,
[04:30.88] I tak nie poznasz losu, warto zaryzykować,
[04:35.64] Więc chwyć za broń.
