Lrc Player

Alicja w krainie dziwów

Opał
[04:12.34]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:15.40] Mama na dwie zmiany, papa na dwie zmiany jebał

[00:18.90] Czasem brakowało: "synu przebacz", ale nigdy chleba

[00:22.15] Mama nauczyła kochać, papa jak skakać po drzewach

[00:25.65] Mały chłopak w starych skokach, nauczony jak się nie bać

[00:28.40] Mama na dwie zmiany, papa na dwie zmiany jebał

[00:31.65] A jak sąsiad pytał: "co tam" stara śpiewka, stara bieda

[00:34.90] Mama na dwie zmiany, papa na dwie zmiany jebał

[00:38.15] I dlatego w swoim życiu się nie boję przemian

[00:41.15] Ile sił straconych, pot wylany ze zmęczenia

[00:45.15] By mały Łukasz nie czuł wstydu przy starszych kolegach

[00:47.65] Biegając w cichobiegach po podwórkach niewinności

[00:50.90] Ten świat zaczarowany, jednocześnie był tak prosty

[00:53.90] A to co nosił syn mej siostry, teraz Łukasz nosi

[00:57.15] Nie boli ciuch z Lacosty, boli jak się z tym obnosisz

[01:00.40] Nie pierdol o zazdrości, co ty, nie chcę czuć się gorszy

[01:03.40] Tylko dlatego, że nie miałem większych możliwości

[01:06.90] Dzisiaj mam lepsze skoki, lecz nie z tego czuję dumę

[01:09.90] A z tego, w którą stronę skoki obrały kierunek

[01:13.15] Jak miałeś czelność śmiać się, że mam dziurawy t-shirt

[01:16.40] Dziś chodzę w swoim brandzie Voodoo, kto komu wbił szpilę?

[01:19.40] To co przeżyłem kształtuje małego chłopca

[01:22.65] Kroczę po świecie zbudowanym na innych wartościach

[01:25.90] Mam swoje cele, typie, ty se strugaj celebrytę

[01:28.65] Dożyłem czasów, w których bycie zwykłym jest niezwykłe

[01:32.15] Zanim ostatni raz powiemy sobie szczerze w twarz

[01:35.90] Komu z nas całe życie wiał mocniejszy w oczy wiatr

[01:38.65] Nigdy nie zrozumiesz, co naprawdę siedzi w nas

[01:41.90] Bo mam z muzyką dożywotni podpisany pakt

[01:45.40] I choćbym nigdy w życiu nie usłyszał żadnych braw

[01:48.40] To wolę słuchać ciszy, niż twoich zmyślonych kłamstw

[01:51.40] Każdy z nas jest misjonarzem swoich uczuć w świat

[01:54.65] Na wieki wieków amen, muzyko, do końca graj

[01:54.65] Moje miano: artysta, cechuje mnie ambicja

[01:57.40] Wchodzę w świat jak Alicja, głęboko jak Ann Lisa

[02:01.15] Doświadczam, empirysta, moja wiara zawisła

[02:04.40] Lecą ślepo tak jak ćma, gdy pojawia się liczba

[02:07.40] Tak łatwo cię przeczytać, suko, czytam ci w myślach

[02:10.65] Każdy nagle wielki brat, każdy chciałby skorzystać

[02:13.15] Miałem sen a w nim wizja, miasta płoną na zgliszczach

[02:17.15] Umierając w hospicjach pierdolą o subskrypcjach

[02:20.40] W pozłacanych grobach sala żałobna jest pusta

[02:23.65] Zostanie po tobie tyle ile zostawisz na ustach

[02:26.90] Okazje jak Rudy Gobert, no bo żaden nie przepuszcza

[02:29.90] Ziom biega, ziom rzuca, uliczna koszykówka

[02:33.15] Więc żyję w świecie zbudowanym na tej kanwie różnic

[02:36.65] I nie mogę w to uwierzyć, jak bardzo jest próżny

[02:39.40] Prosty slogan, nawet wrogowi nie życzę chujni

[02:42.65] Cieszmy się zwykłą herbatą tak jak kapelusznik, Opał

[02:46.15] Zanim ostatni raz powiemy sobie szczerze w twarz

[02:48.90] Komu z nas całe życie wiał mocniejszy w oczy wiatr

[02:52.15] Nigdy nie zrozumiesz, co naprawdę siedzi w nas

[02:55.65] Bo mam z muzyką dożywotni podpisany pakt

[03:01.90] I choćbym nigdy w życiu nie usłyszał żadnych braw

[03:05.15] To wolę słuchać ciszy, niż twoich zmyślonych kłamstw

[03:08.40] Każdy z nas jest misjonarzem swoich uczuć w świat

[03:11.40] Na wieki wieków amen, muzyko, do końca graj

[03:14.40] Zanim ostatni raz powiemy sobie szczerze w twarz

[03:17.65] Komu z nas całe życie wiał mocniejszy w oczy wiatr

[03:20.90] Nigdy nie zrozumiesz, co naprawdę siedzi w nas

[03:24.15] Bo mam z muzyką dożywotni podpisany pakt

[03:27.40] I choćbym nigdy w życiu nie usłyszał żadnych braw

[03:30.65] To wolę słuchać ciszy, niż twoich zmyślonych kłamstw

[03:34.65] Każdy z nas jest misjonarzem swoich uczuć w świat

[03:37.15] Na wieki wieków amen, muzyko, do końca graj