Lrc Player

08 Pih ft Peja - Zawsze muszę coś spierdolić prod DNA.(videoo.info)

Unknown artist
[01:23.77]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:23.20] Dość już twoich i moich łez,

[00:26.20] Jak jest wiesz, masz twarz zasmuconą

[00:28.68] Czuje się źle, daję słowo

[00:31.45] Być skałą, wokół której toną

[00:34.18] Zgadzam się z tobą, z każdą racją

[00:36.72] Zrobię na przekór, z premedytacją.

[00:43.91] Sen winowajcy nie jest lekki, elegii posłuchaj

[00:46.68] Tak jak ty mam w sobie polskiego ducha

[00:49.44] Woda spływa z wanny na kafelki podłogi

[00:51.94] Rozrzucone, skacowane ramiona i nogi

[00:54.70] Kiedy opada mgła, wiem, to ból też opadł

[00:57.20] Został strach i gniew, żal i rozpacz

[00:59.94] Wszystko powoli dochodzi do mnie

[01:02.17] Otrząsam się z goryczy najlepszych wspomnień

[01:05.20] Ciężki charakter, wiem, mam z natury ale

[01:07.44] Chcę wierzyć w słońce, nie chcę już wierzyć w chmury

[01:10.18] To jest ten moment, odstawiam z wódką lód

[01:12.95] Chcę słyszeć w domu tupot małych stóp

[01:15.44] Nie chcę przepraszać wszystkich od rana

[01:18.17] Budzić się, żyć w żołądku Lewiatana

[01:20.95] Może tą duszę uwolni śmierć, nie wiem

[01:23.45] Czuję, to ciało jest dla niej więzieniem

[00:00.00] Wyrzuty sumienia, a po nich szczerość

[00:00.00] Walka ze sobą z dnia wczorajszego

[00:00.00] Modlę się o to, chociaż nic nie pomoże

[00:00.00] Gdy przeznaczenie w parszywym humorze

[00:00.00] Zacząć od zera, zepchnąć w niepamięć

[00:00.00] Wszystkie problemy zamurować w ścianie

[00:00.00] Ten tren jak ty nie mogę przestać nucić

[00:00.00] Zły sen, z którego chcę się obudzić.

[00:00.00] Może chcę dobrze, ale przynoszę ból

[00:00.00] I nagle wszystko wokół warte jest...

[00:00.00] Biegnę donikąd, choć coś mówi stój

[00:00.00] Otwarta rana, ja znów sypię sól

[00:00.00] Braterstwo tej samej niedoli

[00:00.00] Los rzuca kłody pod nogi

[00:00.00] Nerwy rwą się spod kontroli

[00:00.00] Zawsze muszę coś spierdolić

[00:00.00] Świat jest okrutny, lecz nie ma się co rozczulać

[00:00.00] Choć rozterek mam często więcej, niż pan Jędrula

[00:00.00] I akurat mi nie trzeba brachu wciąż nowych spięć

[00:00.00] Bo odejdę z tego świata z hukiem, jak Johny Age

[00:00.00] Kolejny tekst o tym, że w tym życiu ciężko

[00:00.00] Jestem tym koleżką, który przeszedł w życiu piekło

[00:00.00] I kolejną męką są odpały, były, będą

[00:00.00] To demony przeszłości, które zbyt często mnie gnębią

[00:00.00] Tu gdzie słowo przepraszam nie tłumaczy mnie na pewno

[00:00.00] Bo wiem, że nie to jedno wydarzenie dziś potępią

[00:00.00] Świadkowie mego życia, ten gnój wciąga ich w to bagno

[00:00.00] Które nierzadko jak na dnie rani ich tak bardzo

[00:00.00] Ten który jako dzieciak musiał podejmować szereg

[00:00.00] Dorosłych decyzji, w tym dorosłym życiu wymiękł

[00:00.00] Ja podejmę ten wysiłek, wiem, że nie ma na co czekać

[00:00.00] Tylko w tym dorosłym życiu dziś jest niedojrzały dzieciak

[00:00.00] Może chcę dobrze, ale przynoszę ból

[00:00.00] I nagle wszystko wokół warte jest...

[00:00.00] Biegnę donikąd, choć coś mówi "Stój!"

[00:00.00] Otwarta rana, ja znów sypię sól

[00:00.00] Braterstwo tej samej niedoli

[00:00.00] Los rzuca kłody pod nogi

[00:00.00] Nerwy rwą się spod kontroli

[00:00.00] Zawsze muszę coś spierdolić.

[00:00.00] Gdyby za to mi płacili miałbym królestwo

[00:00.00] Wiesz co? sam oszukuję się tak często.

[00:00.00] Znów w lustrze nie poznaję swojej twarzy

[00:00.00] Niebo ma kolor sińców pod oczami

[00:00.00] Czy do księżyca powinienem wyć?

[00:00.00] Nie powiem, że nie stało się nic

[00:00.00] A jak nie ty, to kto mi został?

[00:00.00] To całe życie, jak słona kropla

[00:00.00] Może chcę dobrze, ale przynoszę ból

[00:00.00] I nagle wszystko wokół warte jest...

[00:00.00] Biegnę donikąd, choć coś mówi stój

[00:00.00] Otwarta rana, ja znów sypię sól

[00:00.00] Braterstwo tej samej niedoli

[00:00.00] Los rzuca kłody pod nogi

[00:00.00] Nerwy rwą się spod kontroli

[00:00.00] Zawsze muszę coś spierdolić